Flaga Hiszpanii. Zdjęcie ilustracyjne. / foto: Pixabay
Flaga Hiszpanii. Zdjęcie ilustracyjne. / foto: Pixabay
REKLAMA

Wzrost cen w Hiszpanii osiągnął w lipcu 10,8% i jest to rekordowa inflacja od 38 lat, kiedy to posiadali jeszcze pesetę. Wówczas chodziło o inflację z czasów kryzysu w 1984 roku, jeszcze przed wejściem tego kraju do EWG.

Teraz za wzrost odpowiedzialne są przede wszystkim wydatki związane z mieszkaniami, jedzeniem i cenami energii. Chociaż Półwysep Iberyjski leży daleko do Ukrainy, w ropę zaopatruje się z Afryki Północnej, to Europa okazuje się systemem naczyń połączonych.

REKLAMA

W Hiszpanii ceny wzrosły o 10,8% w lipcu licząc rok do roku. Takie dane pojawiły się w piątek 12 sierpnia w raporcie dyrekcji Krajowego Urzędu Statystycznego (INE) w Madrycie. Wzrosły też znacznie ceny jedzenia, napojów, odzieży oraz obuwia.

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem

Z danych INE wynika, że jeszcze w lutym 2021 r. inflacja w Hiszpanii wynosiła 0,3 proc., ale pod koniec roku przekraczała 4 proc. Jeszcze mocniej napędziła ją wojna na Ukrainie, która sprawiła, że tylko między lutym a lipcem br. inflacja podniosła się z 7,6 proc. do 10,8 proc.

Co ciekawe, spadły natomiast ceny w sektorze transportu (o 3% w ciągu jednego miesiąca). To skutek spadku cen paliw z powodu obniżki na nie podatków.

Źródło: AFP

REKLAMA