
Szpitale coraz częściej stawiają się w roli panów życia i śmierci. Arbitralnie decydują o odłączaniu od aparatury podtrzymującej życie, z progresywne sądy takie decyzje przyklepują. Wpływa na to propagowanie eutanazji i idąca za tym banalizacja śmierci.
Ostatnio światem wstrząsnął przypadek brytyjskiego chłopca, który był w komie i pomimo wysiłków i starań rodziców odłączono aparaturę podtrzymującą jego życie. Francja przeżyła podobną batalię w sprawie życia Vincenta Lamberta, niestety, także przegraną.
Vincent Lambert w 2008 r. uległ wypadkowi motocyklowemu i znajdował się w stanie wegetatywnym. Żona chciała eutanazji, rodzice walczyli do końca o jego życie, twierdząc, że obserwują oznaki jego odczuć. Został zagłodzony…
Nic dziwnego, że najnowsza historia dotycząca 71-letniego pacjenta, wzbudziła we Francji spore poruszenie. Lekarze nie chcieli go reanimować, ale wybudził się sam po 4 miesiącach w śpiączce. Życie bywa silniejsze niż wyroki medycyny…
71-letni pacjent był hospitalizowany w regionie paryskim, w Aulnay-sous-Bois (departament Seine-Saint-Denis). Był w śpiączce i podobnie jak w przypadku Lamberta, doszło do sporu sądowego pomiędzy jego rodziną a szpitalem, który chciał zaprzestać „uporczywego leczenia”. Pacjent wybudził się sam i wrócił do domu w ostatni czwartek.
Źródło: Salon Beige

![Durny manewr imigranta spowodował śmiertelny wypadek. Nie żyją dwie osoby [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2025/12/policja-napis-ok-100x70.jpg)


![Kto jest liderem prawicy? Na podium Braun, Mentzen na równi z Morawieckim [SONDAŻ]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/kaczynski-braun-nawrocki-yt-screen-kolaz-ok-100x70.jpg)



