Zdjęcie ilustracyjne. / foto: Pixabay
Zdjęcie ilustracyjne. / foto: Pixabay
REKLAMA

Na osiedlach Olsztyna policja zanotowała od początku czerwca 12 włamań do mieszkań i domów, a także dwa usiłowania takich przestępstw. Zdarza się, że złodzieje włamują się w biały dzień, gdy domownicy są w pracy. Łakomią się też na paliwo w bakach.

Oficer prasowy olsztyńskiej policji Rafał Prokopczyk poinformował PAP, że łupem przestępców włamujących się do domów i mieszkań pada szczególnie gotówka i biżuteria.

REKLAMA

„Zdarza się również, że złodzieje zadowalają się sprzętem RTV czy elektronarzędziami” – powiedział PAP Prokopczyk. Przyznał przy tym, że do części zdarzeń dochodzi także w dzień podczas nieobecności właścicieli.

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem

Jeden z olsztyńskich policjantów powiedział PAP, że złodzieje są coraz bardziej bezczelni i zadowalają się łupami, które wynoszą w podręcznych torbach czy w plecakach. Łupy szybko spieniężają.

„Bywa, że rozkręcają zamki w drzwiach, gdy domownicy są w pracy czy wyszli na dłuższy spacer z psem. Plądrują mieszkania, szukając pieniędzy i biżuterii, ale zabierają też tablety i laptopy. Sąsiedzi się nie znają i nie zwracają na nich uwagi, bo myślą, że to sąsiad zmienia zamek w drzwiach” – powiedział policjant.

Przyznał, że kradzieże takie były popularne w czasie, gdy wiele osób było bez pracy.

„Łupy nie są duże, sądzimy, że takie włamania robią desperaci, którym brakuje pieniędzy, zapewne na używki” – przyznał.

W ostatnim czasie policja notuje też popularne przed laty przestępstwa polegające na dziurawieniu baków aut i spuszczaniu z nich paliwa. Prokopczyk poinformował PAP, że od czerwca policja przyjęła osiem zawiadomień o takich zdarzeniach.

„Ostatnio kradziono raczej katalizatory, gdy paliwo było tańsze, złodzieje nie ryzykowali dziurawienia baków osobówek. Jak się włamywali to do tirów albo do maszyn pracujących przy budowach dróg” – przyznał policjant.

Prokopczyk powiedział PAP, że w ostatnim czasie policja zatrzymała 16-, 17– i 18– latka, którzy kradli paliwo z baków w Olsztynie i w podolsztyńskich Dywitach. Przyznał, że ci młodzi złodzieje kradli też elektronarzędzia.

Jednocześnie Prokopczyk zaapelował, by parkować pojazdy w miejscu dobrze oświetlonym i objętym zasięgiem kamer monitoringu miejskiego.

„Nie musimy sami reagować – wystarczy, że zadzwonimy na numer alarmowy 112 i zasygnalizujemy nietypową sytuację, aby najbliższy patrol zjawił się w okolicy. W przypadku kradzieży katalizatorów z pewnością sygnałem do nabrania podejrzeń będzie osoba leżąca pod autem, spod którego rozlegają się odgłosy cięcia. Warto również każdego dnia sprawdzać stan naszego pojazdu, ponieważ zdarzają się przypadki, że otrzymujemy zgłoszenie po kilku dniach od kradzieży, co znaczenie utrudnia wykrycie sprawców” – powiedział Prokopczyk.

Oficer prasowy policji w Olsztynie przypomniał też, że policjanci regularnie, m.in. za pośrednictwem strony internetowej czy komunikatora społecznego, informują mieszkańców Olsztyna i powiatu o zagrożeniach związanych z pozostawieniem domu lub mieszkania bez nadzoru, a także przekazują informacje, jak należy zabezpieczyć mienie przed włamaniem.

„W tym celu policyjni profilaktycy przygotowali specjalną ulotkę informacyjną, którą można znaleźć na stronie internetowej olsztyńskiej policji” – przypomniał Prokopczyk.

REKLAMA