Flaga Chin. Zdjęcie ilustracyjne. / foto: Pixabay
Flaga Chin. Zdjęcie ilustracyjne. / foto: Pixabay
REKLAMA

Sri Lanka zezwoliła na pobyt chińskiej jednostki podejrzanej przez Indie o bycie okrętem szpiegowskim. Indie od kilku dni protestują przeciwko cumowaniu jednostki „Yuan Wang 5” w porcie Hambantota.

Jednak to rząd Sri Lanki zezwolił chińskiemu „statkowi badawczemu” na pozostanie w głównym porcie wyspy. Indie twierdzą, że okręt ten służy do szpiegowania hinduskich instalacji wojskowych. Międzynarodowe organizacje nadzoru morskiego klasyfikują „Yuan Wang 5” jako statek badawczy, ale New Delhi ma tu swoje zdanie dotyczące pobytu tej jednostki akurat na pobliskiej Sri Lance.

REKLAMA

Okręt miał zawinąć do zarządzanego przez Chińczyków portu Hambantota 11 sierpnia. Colombo nieustannie odsuwało termin w obliczu protestów Indii. Ostatecznie jednak zgody udzielono. Indie są zaniepokojone rosnącymi wpływami Chin na Oceanie Indyjskim, w tym na Sri Lance.

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem

Delhi uważa wyspę za strefę swoich wpływów, które według nich są częścią ich strefy wpływów. „Yuan Wang 5” ma pozostawać według władz portowych Sri Lanki, na redzie w Hambantocie od 16 do 22 sierpnia.

Według hinduskiego kanału TV CNN-News18, „Yuan Wang 5” jest statkiem szpiegowskim podwójnego zastosowania. Wykorzystywany jest do śledzenia przestrzeni kosmicznej i aktywności satelitów oraz może być użyty do wystrzeliwania międzykontynentalnych pocisków balistycznych.

Sri Lanka ma jednak zobowiązania wobec Pekinu. W 2017 roku Colombo nie było w stanie obsłużyć 1,4 miliarda dolarów długu zaciągniętego w Chinach na budowę portu Hambantoty i musiało go wydzierżawić na 99 lat chińskiej firmie. W teorii okręt jest „u siebie”. Minister spraw zagranicznych Indii ostrzegł jednak, że ze względu na „bezpieczeństwo i interesy gospodarcze Indii”, jego kraj podejmie „wszelkie niezbędne środki w celu ich ochrony”.

Źródło: AFP

REKLAMA