Karetki. Zdjęcie ilustracyjne. / foto: PAP
Karetki. Zdjęcie ilustracyjne. / foto: PAP
REKLAMA

We Wrocławiu na Dolnym Śląsku ratownicy z WOPR wyłowili z Odry kobietę, która była „martwa”. Po kilkudziesięciu minutach reanimacji do jej ciała „wróciło” życie.

13 sierpnia po godzinie 15.30 do WOPR-owców wpłynęło zgłoszenie, że na Odrze obok osiedla Olimpia dryfuje ciało kobiety. Ratownicy szybko dotarli na miejsce i wyłowili z rzeki ciało – jak wówczas sądzili – martwej kobiety.

REKLAMA

Choć wyłowiona 40-kilkulatka nie dawała żadnych oznak życia, to ratownicy postanowili się nie poddawać i zaczęli reanimację z użyciem defibrylatora .

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem

Akcja trwała kilkadziesiąt minut. Po WOPR-owcach na miejsce przyjechali strażacy i pomogli ratownikom. Później zjawił się ZRM i przejął 40-kilkulatkę.

Po przewiezieniu do szpitala wydarzył się cud. Kobieta, która od kilkudziesięciu minut była „martwa”, dzięki staraniom ratowników „ożyła”.

Obecnie kobieta przebywa pod opieką lekarzy. – Gratulujemy wszystkim służbom doskonałej współpracy, której finałem była sprawnie przeprowadzona akcja ratująca życie. Dobra robota! – podsumowują ratownicy WOPR.

Motocyklista zginął po zderzeniu z koniem

REKLAMA