
Ricardo Cruciani nie żyje. Lekarz, skazany za gwałty na pacjentkach, został znaleziony martwy w więzieniu na wyspie Rikers w Nowym Jorku.
Według oficjalnych informacji, 68-letni neurolog popełnił samobójstwo w nowojorskim więzieniu. Cruciani został znaleziony z prześcieradłem na szyi o 5:50 nad ranem. O 6:30 oficjalnie stwierdzono jego zgon.
Cruciani pod koniec lipca został uznanym przez ławę przysięgłych za winnego 12 zarzutów o charakterze seksualnym. Dwa z nich dotyczyło gwałtów, pozostałe napaści seksualnej, próby gwałtu i innych przestępstw na tle seksualnym.
W nowojorskim zakładzie karnym lekarz czekał na decyzję odnośnie wysokości wyroku. Groziło mu dożywocie.
Według aktu oskarżenia, neurolog miał starannie selekcjonować pacjentki, następnie przepisywał im świadomie zbyt duże dawki leków przeciwbólowych i w ten sposób „przejmował nad nimi kontrolę”. Za zamkniętymi drzwiami swojego gabinetu miało dochodzić do aktu przemocy seksualnej.
68-letni lekarz nie przyznawał się do winy i zapowiadał złożenie apelacji. Jego prawnik Frederick Sosinsky twierdzi teraz, że składał wniosek o umieszczenie Crucianiego w areszcie ochronnym, w którym obserwuje się więźniów pod kontem popełnienia samobójstwa. Nie doczekał odpowiedzi na wniosek.
Amerykańskie media podają, że Cruciani to już 11. ofiara śmiertelna w 2022 roku w więzieniu na wyspie Rikers. Zakład ten słynie z doniesień o przemocy oraz panujących tam spartańskich warunkach.
BREAKING: #Manhattan neurologist Ricardo Cruciani, 68, who was convicted of the sexual assault, abuse and rape of 6 patients is found dead at Rikers Island. #Crime #Prisons pic.twitter.com/odwxnRxa7V
— BNN United States (@BNNUS) August 16, 2022