Tajemnicza śmierć w więzieniu. Lekarz, który gwałcił pacjentki, znaleziony martwy

Zdjęcie ilustracyjne. / foto: Pixabay
Zdjęcie ilustracyjne. / foto: Pixabay
REKLAMA

Ricardo Cruciani nie żyje. Lekarz, skazany za gwałty na pacjentkach, został znaleziony martwy w więzieniu na wyspie Rikers w Nowym Jorku.

Według oficjalnych informacji, 68-letni neurolog popełnił samobójstwo w nowojorskim więzieniu. Cruciani został znaleziony z prześcieradłem na szyi o 5:50 nad ranem. O 6:30 oficjalnie stwierdzono jego zgon.

REKLAMA

Cruciani pod koniec lipca został uznanym przez ławę przysięgłych za winnego 12 zarzutów o charakterze seksualnym. Dwa z nich dotyczyło gwałtów, pozostałe napaści seksualnej, próby gwałtu i innych przestępstw na tle seksualnym.

W nowojorskim zakładzie karnym lekarz czekał na decyzję odnośnie wysokości wyroku. Groziło mu dożywocie.

Według aktu oskarżenia, neurolog miał starannie selekcjonować pacjentki, następnie przepisywał im świadomie zbyt duże dawki leków przeciwbólowych i w ten sposób „przejmował nad nimi kontrolę”. Za zamkniętymi drzwiami swojego gabinetu miało dochodzić do aktu przemocy seksualnej.

68-letni lekarz nie przyznawał się do winy i zapowiadał złożenie apelacji. Jego prawnik Frederick Sosinsky twierdzi teraz, że składał wniosek o umieszczenie Crucianiego w areszcie ochronnym, w którym obserwuje się więźniów pod kontem popełnienia samobójstwa. Nie doczekał odpowiedzi na wniosek.

Amerykańskie media podają, że Cruciani to już 11. ofiara śmiertelna w 2022 roku w więzieniu na wyspie Rikers. Zakład ten słynie z doniesień o przemocy oraz panujących tam spartańskich warunkach.

REKLAMA