Arkadiusz Myrcha Źródlo: wikimedia
Arkadiusz Myrcha Źródlo: wikimedia
REKLAMA

Arkadiusz Myrcha przez 2,5 roku był jednocześnie posłem i jednym z trzech wspólników toruńskiej kancelarii prawnej świadczącej usługi na rzecz firmy pożyczkowej, której właściciele są obecnie oskarżeni o lichwę i oszustwa – podaje „Gazeta Polska”.

Według śledczych szefowie firmy pożyczkowej Janvest mieli wykorzystywać trudną sytuację finansową swoich klientów, bezprawnie przejmując nieruchomości będące zabezpieczeniem pożyczek.

REKLAMA

Według „GP” śledczy prześwietlili pożyczki udzielone przez Janvest w latach 2014–2017.

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem

„W sumie były to 93 umowy. Wszystkie, jak wynika z aktu oskarżenia przeciwko właścicielom Janvestu, zabezpieczono 'przewłaszczeniem nieruchomości pożyczkobiorców lub zobowiązaniem do przeniesienia własności nieruchomości'” – wskazuje tygodnik.

Dodaje, że prokuratura przesłuchała każdego z klientów, a wnioski o ściganie przedstawicieli Janvestu złożyło 25 z nich.

Jaka była rola posła PO Arkadiusza Myrchy?

Według ustaleń „Gazety Polskiej”, przy okazji sprawy Janvestu pojawia się nazwisko Arkadiusza Myrchy, wpływowego posła Platformy Obywatelskiej. Nie oferował on pożyczek, nie był pracownikiem Janvestu, natomiast współpracował z kancelarią, która obsługiwała firmę oskarżoną o lichwę.

„Półtora roku po wszczęciu śledztwa w ich sprawie polityk oficjalnie odszedł z kancelarii” – pisze „GP”.

„Od wyborów parlamentarnych w październiku 2015 r. Arkadiusz Myrcha przestał pracować dla kancelarii oraz zaprzestał obsługi prawnej na rzecz jakichkolwiek klientów kancelarii” – twierdzi z kolei cytowana przez tygodnik radca prawny Magdalena Rujna.

„GP” zwraca uwagę, że z jego oświadczenia majątkowego wynika, że jako poseł przez 2,5 roku był formalnie partnerem kancelarii obsługującej Janvest.

REKLAMA