Dlaczego Putin przegrywa wojnę? Były ambasador RP: „W pewien sposób naśladuje Hitlera”

Karykatura. Hitler i Putin. Ekspozycja Uliczna Batalionu Azowskiego – Charków (Charków) – Ukraina/Fot. Adam Jones, CC BY 2.0, Flickr
Karykatura. Hitler i Putin. Ekspozycja Uliczna Batalionu Azowskiego – Charków (Charków) – Ukraina/Fot. Adam Jones, CC BY 2.0, Flickr
REKLAMA

Były ambasador RP na Ukrainie Jan Piekło wyjaśnił, dlaczego Władimir Putin przegrywa wojnę na Ukrainie.

W czasie wywiadu dla Polskiego Radia 24 były ambasador RP na Ukrainie Jan Piekło wypowiedział się na temat trwającej obecnie wojny na Ukrainie. Jego zdaniem konflikt był do przewidzenia, ponieważ stanowi prostą kontynuację polityki Rosji pod rządami Władimira Putina. Pierwsze symptomy miały być już widoczne nawet w 2008 roku, gdy ofiarą agresji padła Gruzja.

REKLAMA

„Później był oczywiście rok 2014. Tak więc można powiedzieć, że jest to kontynuacja polityki Putina, tylko Zachód kiepsko to wszystko odczytywał, z wyjątkiem – tak to obecnie rozumiem – służb wywiadowczych Ameryki i Wielkiej Brytanii, które jasno mówiły, że Rosja przygotowuje się do agresji” – tłumaczył Jan Piekło na antenie Polskiego Radia 24.

Prenumerata NCZ! z książką GRATIS!

Putin jest jak Hitler?

Były polski dyplomata Jan Piekło w czasie rozmowy wymienił również przyczyny, dla których wojna błyskawiczna w wykonaniu Władimira Putina okazała się wielkim niepowodzeniem. Chociaż miała potrwać zaledwie kilka dni i doprowadzić do błyskawicznego obalenia rządu w Kijowie, ciągnie się już dobre pół roku. Ambasador przyznał, że ukraińska armia przygotowywała się do tego konfliktu już od 2014 roku, czyli od czasu aneksji Krymu. Jednak w jego optyce pozostałe powody można już uznać za winę samych Rosjan i ich nieodpowiedzialnego podejścia.

„Pierwszy jest taki, ze Władimir Putin w pewien sposób naśladuje Adolfa Hitlera, który też liczył na błyskawiczną wojnę, tylko jemu w przypadku zachodniej Europy się udało. Nie udał się również dlatego, że wywiad rosyjski i służby specjalne wykazały się ogromnym stopniem korupcji i brakiem wyobraźni, ponieważ te pieniądze, które miały być przekazane na przygotowywanie gruntu do wejścia wojsk rosyjskich na Ukrainę zostały – jak się okazuje – zdefraudowane” – powiedział były ambasador RP Jan Piekło.

REKLAMA