Gaz z Afryki, węgiel z Australii. Duda WYGADAŁ się w sprawie polskich kopalń. „Realizowaliśmy politykę europejską” [VIDEO]

Prezydent Andrzej Duda. Foto: president.gov.ua
Prezydent Andrzej Duda. Foto: president.gov.ua
REKLAMA

W najbliższym czasie odbędę szereg rozmów na temat polskiej energetyki w kilku krajach afrykańskich, w tym w Senegalu. Będziemy rozmawiać m.in. na temat dostaw w przyszłości gazu do Polski – zapowiedział w poniedziałek prezydent Andrzej Duda. Wspomniał też o polskim węglu i polityce energetycznej PiS.

– Obecnie jest problem ze źródłami energii, a dokładnie z jej cenami. Jednak jest to problem ogólnoeuropejski i ogólnoświatowy – twierdził Duda w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim.

REKLAMA

– Tutaj mamy bardzo trudną sytuację, rząd podejmuje działania, choćby wprowadzając odpowiednie ustawy wprowadzające świadczenia dla osób ogrzewających się węglem. Jest to problem, jest to wielkie zadanie rządu, aby ten problem rozwiązać w jak największym stopniu, bo problemu cen energii rząd nie rozwiąże, to nie jest kwestia polska, to jest kwestia ogólnoświatowa – powiedział w poniedziałek w Radiu ZET Andrzej Duda.

Prezydent stwierdził, że ceny energii na świecie wpływają na sytuację w Polsce. Odniósł się także do sprawy problemów z dostawą węgla.

– Czy podjedzie pan, panie prezydencie, do ludzi stojących w kolejkach pod „Bogdanką” i powie im pan, że węgla mamy na 200 lat? Czy znajdzie pan w sobie tyle odwagi? – pytał Rymanowski.

– Zawsze miałem odwagę do tego, żeby rozmawiać z ludźmi i nigdy tutaj nie miałem z tym problemu, także wtedy kiedy były różnego rodzaju protesty, to wszyscy doskonale wiedzą, więc nie mam z tym problemu żadnego – oświadczył Duda.

– Węgla oczywiście mamy na 200 lat, tak mówili eksperci, ale eksperci uczciwi mówią w tej chwili, że jeżeli realizowaliśmy politykę europejską polegającą na ograniczeniu, do niedawna był cały czas krzyk, że trzeba odchodzić od węgla, rezygnować z węgla, zamykać wydobycie, zamykać kopalnie. Byliśmy za to piętnowani w całej Europie – dodał.

– Ja byłem wielokrotnie wyśmiewany za to, że mówiłem, że powinniśmy jak najdłużej starać się utrzymać polskie górnictwo – twierdził. Zdaniem prezydenta, miałoby to „zapewnić sprawiedliwą transformację w celu zapobieżenia gwałtownym wzrostom ceny energii”.

– Nikt się nie spodziewał, że wybuchnie wojna na Ukrainie i że (Rosja) będzie stosować takie rozbójnictwo energetyczne, jakie stosuje, ale prawda jest taka, że nie da się tak szybko przywrócić wydobycia w ilości, jakiej wymaga sytuacja – grzmiał Andrzej Duda.

Stwierdził, że nie da się otworzyć nowych ścian wydobywczych w kilka miesięcy, to jest „fizycznie niemożliwe”.

Prezydent pytany, czy planuje jakąś Radę Gabinetową na temat kryzysu energetycznego, odparł: „Z całą pewnością będzie trzeba o tym rozmawiać”.

– U mnie cały czas trwa praca w tej kwestii, bo ja sam w ramach Narodowej Rady Rozwoju mam taką radę, która zajmuje się kwestiami energetyki i ona także w tym okresie wakacyjnym nad tymi zagadnieniami się pochylała – dodał.

W ocenie prezydenta „dzisiaj musimy szukać tak naprawdę możliwości sprowadzenia węgla z różnych kierunków do Polski, choćby z Australii”.

Duda poinformował, że w najbliższym czasie wybiera się na rozmowy w związku m.in. z przyszłością polskiej energetyki, także i dostaw gazu do Polski.

– Odwiedzę szereg krajów afrykańskich, m.in. także i Senegal. I będziemy właśnie na temat dostaw w przyszłości gazu do Polski rozmawiali, bo tam jest zainteresowanie eksportem gazu do Europy, w tym eksportem gazu do naszego kraju. Już tutaj wstępne rozmowy były w tej sprawie prowadzone. Ja będę tam rozmawiał na ten temat bezpośrednio – zapowiedział prezydent.

REKLAMA