Kobieta leczona z „dysforii” pozywa lekarza. Tak kończą się zabawy w transpłciwość

Jay Langadinos pozywa psychiatrę.
Jay Langadinos pozywa psychiatrę.
REKLAMA

Australijka pozywa psychiatrę zajmującego się przemianami osób transpłciowych. Rozpoznał u niej dysforię płciową i w konsekwencji przeprowadziła amputacje piersi i usunęła macicę. Teraz nie może mieć dzieci i ta „świadomość” w przypadku tej rzekomej „osoby trans” okazała się z czasem „absolutnie okropna”.

Młoda kobieta pod koniec leczenia transafirmatywnego, uznała, że została okaleczona. Pozywa więc psychiatrę o złe rozpoznanie i błąd w sztuce lekarskiej, który okaleczył ją na zawsze. O sprawie poinformował „Sydney Morning Herald”.

REKLAMA

Jay Langadinos rozpoczęła wizyty u doktora Patricka Tooheya w maju 2010 roku z powodu podejrzenia dysforii płciowej. Na fali trans-mody, psychiatra długo się nie zastanawiał i przepisał jej testosteron. Na wizycie w lutym 2012 Langadinos otrzymała lekarskie pozwolenie na usunięcie piersi. Zabiegu dokonano w kwietniu tego samego roku, a następnie jeszcze usunięto jej w listopadzie macicę.

Prenumerata NCZ! z książką GRATIS!

Problemy psychologiczne kobiety ciągle się jednak pogarszały. Langadinos poszukała pomocy u innego psychiatry, a ten w 2016 roku uznał, że „transafirmacyjna decyzja” i usunięcie narządów płciowych było błędem. W 2020 roku przestała przyjmować męskie hormony i „powróciła” do swojej kobiecej tożsamości.

Jest już jednak pozamiatane, a kobieta nie ma piersi, macicy, jajowodów i jajników. Nie może też mieć dzieci. Zmiany są nieodwracalne. Swoje rozpoznanie dysforii płciowej w okresie, gdy była nastolatką, przypisuje teraz trudnej sytuacji rodzinnej z tego czasu. Mleko się rozlało. Jednak historia Australijki może być przynajmniej ostrzeżeniem dla innych.

Źródło: Sydney Morning Herald

REKLAMA