Afrykańska misja prezydenta Dudy. „Polska musi wrócić do Afryki, żeby być poważnym graczem”

Abudża, Nigeria, 06.09.2022. Prezydent RP Andrzej Duda podczas powitania na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego w Abudży, 6 bm. Prezydent Duda odwiedził państwa Afryki Zachodniej: Nigerię, Wybrzeże Kości Słoniowej i Senegal. Foto: PAP/Leszek Szymański
Abudża, Nigeria, 06.09.2022. Prezydent RP Andrzej Duda podczas powitania na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego w Abudży, 6 bm. Prezydent Duda odwiedził państwa Afryki Zachodniej: Nigerię, Wybrzeże Kości Słoniowej i Senegal. Foto: PAP/Leszek Szymański
REKLAMA

Polska musi wrócić do Afryki, żeby być poważnym graczem – powiedział szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Jakub Kumoch. Dodał, że wizyta prezydenta w Afryce Zachodniej była związana z najbliższą sesją ONZ, na której prezydent będzie mówił o ważnych dla Afryki kwestiach żywnościowych.

Kumoch był pytany w piątek na antenie TVP Info o wizytę zagraniczną prezydenta Andrzeja Dudy w krajach Afryki Zachodniej: Nigerii, Wybrzeżu Kości Słoniowej i Senegalu. Polski prezydent podczas tej wizyty, z której wrócił w piątek rano, prowadził rozmowy nt. dostaw surowców energetycznych do Polski, kryzysu żywnościowego i rosyjskiej propagandy.

REKLAMA

„Rosja przeprowadziła przede wszystkim bardzo zmasowaną kampanię różnego typu kłamstw i przeinaczeń na kontynencie afrykańskim używając do tego głównie mediów społecznościowych. To zostało też nam bezpośrednio powiedziane przez przywódców afrykańskich, w jak trudnej są sytuacji, że jest oddziaływanie bezpośrednio na społeczeństwa” – stwierdził Kumoch.

Dodał, że często w tamtym rejonie świata „media społecznościowe zostały zatrute przez rosyjską propagandę”. Jak jednak zastrzegł, nie oznacza to, że Rosji udało się przekonać władze afrykańskich państw. „Władze zdają sobie sprawę z tego, że Rosja stanowi zagrożenie również dla ich bezpieczeństwa. Proszę spojrzeć co dzieje się w efekcie działań Grupy Wagnera w Mali, czy Republice Środkowoafrykańskiej” – wskazał nawiązując do działań rosyjskich najemników.

„Jeżeli Rosji udałoby się osiągnąć sukces przy tej imperialistycznej polityce to, prędzej czy później, państwa afrykańskie będą tego ofiarą i nikt w Afryce nie ma do tego wątpliwości” – zaznaczył.

W ocenie Kumocha „Rosja próbuje wykorzystać swoje przekonanie o niewiedzy na temat tej sytuacji wśród społeczeństw afrykańskich”. „Prezydent Duda nie tylko rozmawiał z przywódcami, udzielił również wywiadu BBC Afryka, żeby dokładnie powiedzieć, o co chodzi w konflikcie” – mówił szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej.

„Najważniejsza rzecz, to co prezydent mówił, z Afryką trzeba rozmawiać jak z partnerem. To co robiła do tej pory wspólnota zachodnia, czyli przekonanie, że Afryka wcześniej, czy później będzie musiała zrozumieć nasze racje, jest błędnym podejściem” – wskazał. Dodał, że „jeśli chce się kogokolwiek do czegokolwiek przekonać, trzeba mu okazać elementarny szacunek i traktować po partnersku”. Podkreślił, że wizyta prezydenta Dudy była przejawem takiego podejścia.

Jak wskazał Nigeria i Senegal są dużymi producentami surowców: ropy, gazu i węglowodorów. „Dlatego też przedstawiciele PGNiG i PKN Orlen byli na miejscu, była bardzo długa dyskusja z przedstawicielami sektora naftowego, w której prezydent brał udział, a przede wszystkim firmy naftowe i gazowe z jednego i drugiego kraju” – zrelacjonował.

„Polska wkracza do polityki afrykańskiej, bo potencjał naszego państwa rośnie i Polska będzie odgrywać dużą rolę w polityce afrykańskiej. Nie była nigdy kolonizatorem, jej powiązania z Afryką sięgają raczej czasów PRL i wsparcia dla dekolonizacji, natomiast w latach 90., w momencie transformacji, zostały osłabione. Polska musi zaś wrócić do Afryki, żeby być poważnym graczem i do tego zmierzamy” – podkreślił Kumoch.

Szef Biura Polityki Międzynarodowej KPRP został też zapytany o przyszłotygodniową sesję Zgromadzenia Ogólnego ONZ, w której udział weźmie polski prezydent.

„Ta wizyta w Afryce była między innymi związana z sesją w ONZ. Prezydent będzie mówił o tym, co robi Rosja na Ukrainie, nie w kontekście samej Ukrainy, bo o tym wszyscy wiemy i nie ma co dwa razy mówić, ale w kontekście tego, co robi z żywnością: niszczenia upraw, zasiewów, kradzieży maszyn rolniczych” – poinformował.

Jak wskazał na skutek takich działań Rosji zmniejsza się zasób żywności i rosną ceny, a to w konsekwencji uderza w dużej mierze w Afrykę. „Oni są ofiarą wojny wywołanej przez Rosję” – zaznaczył Kumoch.

REKLAMA