
„My Son Hunter” to niskobudżetowy film wyreżyserowany przez Roberta Davi, w którym występują Laurence Fox, Gina Carano i John James. Film koncentruje się na synu prezydenta USA, Hunterze Bidenie. Film jest dystrybuowany od 7 września 2022 roku jako „wideo na żądanie”.
Opowiada o życiu 52-letniego Huntera Bidena, syna obecnego lokatora Białego Domu, oskarżanego o rozmaite afery. Znany jest ze swojego rozwiązłego życia, dużej ilości pitego alkoholu, narkotyków, płatnego seksu. Zresztą sam opowiadał o tym w autobiografii.
Donald Trump wplątał go w debatę prezydencką. Miał używać nazwiska i funkcji swojego ojca, by zarabiać pieniądze w grupach energetycznych na Ukrainie i w Chinach. Ten wątek media głównego nurtu przykrywały. Demokraci bronili się tym, że Hunter Biden nigdy nie zajmował oficjalnego stanowiska w rządzie.
Film opowiada kompromitujące historie dotyczące Bidena juniora. Zrobiono za mniej niż 3 miliony dolarów (zebranych w ramach crowdfundingu), sceny z Ukrainy kręcono w Serbii. Film „My Son Hunter” jest dystrybuowany przez wiązane z konserwatystami studio Breitbart. Bidena gra znany brytyjski aktor Laurence Fox. Film opowiada o korupcji rodziny Bidenów. Jest tu też historia słynnego zagubionego laptopa Huntera zawierającego obrzydliwe zdjęcia, które zostały opublikowane, ale tylko przez niektóre media.
Reżyserem filmu jest znany aktor Robert Davi. Po projekcji odbył się „konkurs wiedzy” o treści filmu, w którym nagrodami dla około 70 gości były m.in. fajki wodne i parmezan. Obydwie nagrody są nawiązaniem do nadużywania narkotyków przez Huntera Bidena. Sam Hunter przyznawał się, że był tak uzależniony, że kiedyś próbował palić nawet… ser. Film jest w sumie też satyrą na polit-poprawność elit USA.
Po kilku dniach film narobił jednak takiego szumu, że za jego krytykę zabrały się i to „na poważnie”, media głównego nurtu. „The Guardian” nazwał film „politycznym porno”, który daje „pożywkę obłąkanym marginesom teorii spiskowych”. Dla „The Independent” powiedzieć, że film jest zły, to za mało. Reżyserowi wypominano, że „grał dotąd role złoczyńców”, że pokazał stereotypowo dziennikarza piszącego artykuł w kapeluszu itp.
Nic dziwnego, bo poza rodziną Bidenów, „czarnym charakterem” filmu są także media głównego nurtu i firmy z branży mediów społecznościowych. Film kończy się w październiku 2020 r., kiedy Facebook i Twitter blokują informacje o treściach znajdujących się w pozostawionym przez Huntera Bidena laptopie, żeby nie zaszkodzić jego ojcu.
Źródło: Politico/ France info