Macron dostał „kosza” od Putina?

Emmanuel Macron
Emmanuel Macron. / Foto: PAP/Abaca
REKLAMA

Jak podaje portal Nexta, prezydent Francji Emmanuel Macron miał się zwrócić o pilną rozmowę z prezydentem Rosji Putinem. Kreml odmówił i rozmowa została przełożona o „kilka dni”. Jak zwykle stroną inicjującą rozmowę był Paryż.

Macron dzwoni do Putina zwykle pod pretekstem dotyczącym np. eksportu zboża, czy sytuacji w elektrowniach atomowych. Wydaje się, że jednak francuski przywódca chciałby być tym, kto jako pierwszy nawiąże „dialog” z Moskwą i stanie się „pośrednikiem pokoju”. Macron rywalizuje tu ostro z nielubianym przez siebie Erdoganem i nie chce zostawić takiej inicjatywy Turcji.

REKLAMA

Francuski prezydent jest gotowy nawet narażać się nawet na afronty Putina. Emmanuel Macron będzie przemawiał w ONZ, ale wcześniej odniósł się do pomysłu rosyjskich referendów na okupowanych terytoriach Ukrainy i nazwał je „parodią”. Dodał, że to „dodatkowa prowokacja”. Na marginesie wypowiedzi o Rosji w Nowym Jorku, wyjaśniał, że „w najbliższych dniach” porozmawia z Władimirem Putinem w „kwestii nuklearnej” i to miał być zapewne oficjalny temat owej niedoszłej rozmowy.

Moskwa pozwoliła sobie na kolejny afront. Sygnalizowała też swoje niezadowolenie z dostaw francuskiej broni na Ukrainę. Rosyjskie MSZ wezwało ambasadora Francji Levy’ego i nazwało to „niedopuszczalnymi” dostawami, które „reżim kijowski używa do bombardowania instalacji i infrastruktury cywilnej”.

REKLAMA