
Francuska firma SNCF to siedlisko czerwonych syndykatów, jaczejek „hominternu” i lewicowych aktywistów. Publiczne koleje angażują się w każdą „postępową” akcję, ale też przechodzą już do fazy dyskryminacji prawicy.
Przekonał się o tym deputowany Zjednoczenia Narodowego (RN) z alzackiej Mozeli Kévin Pfeffer. Rozpoznany przez konduktora pociągu, któremu pokazał legitymację, został zwyzywany i usłyszał, że na przyszłość ma nie korzystać z pociągu.
Parlamentarzysta opisał incydent na swoim koncie na Twitterze. Miał on miejsce w pociągu Paryż-Frankfurt o godzinie 19:06 w poniedziałek 19 września. Poseł rozważał złożenie skargi o dyskryminację z powodu poglądów politycznych.
Czerwony konduktor groził, że wyrzuci posła z pociągu, bo „nie chce tu ludzi, którzy pracują z Marine Le Pen”. Dodał, że następnym razem nie wpuści deputowanego do pociągu. Była to linia wspólnie obsługiwana przez SNCF i niemiecki Deutsche Bahn.
Rzecznik DB Brigit Pörner informowała, że „nie ma wiedzy” o tym incydencie. SNCF potraktowałoby sprawę „poważnie”, ale wyjaśniło, że „konduktor jest pracownikiem Deutsche Bahn”. Podobno jednak będą wyciągnięte wobec niego sankcje.
La @SNCF m’a contacté aujourd’hui et prend cette affaire très au sérieux.
Le chef de train est salarié de la @DB_Bahn et des sanctions disciplinaires ont été demandées.
J’espère ne plus avoir affaire à cette personne dans ce train que j’emprunte plusieurs fois par semaine. https://t.co/a4uMEGdzvx— Kévin Pfeffer Ⓜ️🇫🇷 (@K_Pfeffer) September 20, 2022
Źródło: Valeurs/ Twitter

![Strzelanina na festiwalu w Toledo. Wiele osób rannych [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/toledo-strzelanina-nczas-ok-100x70.jpg)






