Wojciech Cejrowski.
Wojciech Cejrowski. / Foto: PAP
REKLAMA

Wojciech Cejrowski w Radiu WNET odniósł się do kwestii elektrowni. Jak podkreślał, są sprawdzone od lat sposoby na względnie tanią produkcję prądu, jednak blokują je przepisy.

– Do zimy nie zdążymy z żadną elektrownią atomową. Rozmowa powinna się najpierw toczyć w Polsce o elektrowniach wodnych, które przed wojną były i były rozmnażane. Na małych rzeczkach stawiano jedną za drugą – wskazał Cejrowski.

REKLAMA

– Tak jak młyn wodny nie wymaga rzeki wysokiego spadku, ostrego spadku w dół, co nam się kojarzy z hydroelektrownią, że musi ogromna masa wody naciskać na wielką turbinę. Nie, jak to jest wszystko małe, to można postawić turbinkę taką, jak kiedyś przy młynie wodnym była i małe elektrownie, które zasilają dookoła kilkadziesiąt domów – wyjaśnił.

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem

– To jesteśmy w stanie szybciej odtworzyć, bo już było, i utworzyć, bo jest małe. Wystarczyłoby np. ludziom zezwolić na ten rodzaj produkcji – podkreślił podróżnik.

Dalej publicysta wskazał, że „tak jak Wody Polskie istnieją, to istnieje coś takiego, jak kopaliny i prąd”. – Nie wiem, jak te ustawy się nazywają, ale jak pani znajdzie węgiel u siebie, to on do pani nie należy – zwrócił się do prowadzącej.

– To to jest granda, bo nikt nie szuka węgla, a jak by ktoś znalazł, to ukrywa ten fakt przed państwem – że znalazł ropę, węgiel albo gaz na swojej ziemi – bo wtedy państwo przyjeżdża, zabiera pani daną działkę i oni zaczynają kopać albo po prostu zabiera działkę i nie kopią – wskazał.

– Gdyby ludziom zezwolić na pokątną, domową produkcję prądu na dowolne potrzeby i handlowanie tym prądem, to nagle by się twórczość w ludziach uruchomiła, byśmy zaczęli produkować prąd w różnych miejscach. A to jest pod kontrolą państwa, jest monopol państwowy. Nie może sobie pani otworzyć (elektrowni – przyp. red.) na rzece, bo Wody Polskie blokują, nie może sobie pani kupić kawałka brzegu, bo to jest strasznie trudne i nie może sobie pani elektrowni postawić – mówił dalej.

– Kiedyś ludzie stawiali, „samowolka”, król mówił: stawiajta, kurka wodna, wszędzie, gdzie się da, byle się gospodarka kręciła. To takie bym chciał mieć ustawy – skwitował Cejrowski.

– A teraz nie wolno. Uwolnić trzeba ludzi, uwolnić ich – dodał.

REKLAMA