Sebastian Kaleta. / foto: Prt Sc TVN24
REKLAMA

Im bliżej wyborów tym silniejsze i częstsze będą próby rozbicia parlamentarnej konkurencji. Wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta ocenił, którzy politycy Konfederacji mogliby rządzić razem z PiS-em, co ewidentnie jest próbą gry na podział tej niezależnej, wolnościowej i prawicowej konkurencji dla obozu rządzącego.

Wiceszef Ministerstwa Sprawiedliwości Sebastian Kaleta wystąpił w programie Roberta Mazurka w RMF FM. W czasie audycji padło pytanie o potencjalną koalicję Prawa i Sprawiedliwości oraz Solidarnej Polski z Konfederacją. Prowadzący chciał się dowiedzieć, czy ugrupowania mogłyby startować w ramach wspólnej listy.

REKLAMA

„Myślę, że nie ma takiego tematu, jeśli chodzi o PiS czy też Solidarną Polskę z prostej przyczyny – dopóki w Konfederacji jest ktoś taki jak Janusz Korwin-Mikke czy Grzegorz Braun… Niektórych młodych posłów można cenić za pewne podejście, ale jak oni stanowią jedną grupę, to nie ma szans na rozmowę” – uznał Sebastian Kaleta reprezentujący Solidarną Polskę.

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem

Sebastian Kaleta o narodowcach

Nie da się ukryć, że minister Sebastian Kaleta nie darzy sympatią ani Janusza Korwin-Mikkego, ani Grzegorza Brauna. Wypowiedział się natomiast ciepło o narodowcach, którzy w jego opinii są bliżej PiS-u niż liberałowie. Stwierdził nawet, że mógłby spokojnie współpracować zarówno z Krzysztofem Bosakiem, jak i Robertem Winnickim, o ile udałoby się wypracować jakieś porozumienie programowe.

„Obu znam od lat i wydaje mi się, że są ciekawymi politykami. Jeśli chodzi o Konfederację, to z Braunem i Korwin-Mikkem na pewno nie. Z prorosyjskimi z pewnością nie. A jaka Konfederacja pójdzie do wyborów – tego nie wiemy, tam się dzieją różne rzeczy” – stwierdził wiceminister sprawiedliwości.

REKLAMA