Nadchodz ZIMA STULECIA? Bo Kaczyński zapewnia, że w domach będzie ciepło…

Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: pixabay
Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: pixabay
REKLAMA

Nie wiem, czy będzie to zima łagodna, średnia, czy ostra i tak w domach będzie ciepło – zapewnił prezes PiS Jarosław Kaczyński w sobotę podczas spotkania przedwyborczego z mieszkańcami Wrocławia.

Lider Prawa i Sprawiedliwości ocenił, że najtrudniejszym wyzwaniem dla Polaków jest inflacja i zbliżająca się zima. „To jest rzeczywiście dzisiaj tak, że ktoś, kto nie jest biedny – jak ja i ma pewną skłonność do rozrzutności – zastanawia się, czy warto wszystkie światła w domu, w którym mieszka, palić” – przyznał.

REKLAMA

„My uczyniliśmy już sporo i uczynimy dużo więcej, żeby ta zima była dla wszystkich Polaków zimą normalną. Nie wiem, czy będzie ona łagodna, czy średnia, czy ostra i tak w domach będzie ciepło” – zapewnił.

Zapowiedział, że rząd doprowadzi do uregulowanie spraw związanych z cenami energii elektrycznej. Przypomniał, że dla każdego gospodarstwa domowego gwarantowana będzie stała cena za zużyte 2 tys. kilowatów energii elektrycznej.

Kaczyński przekonywał, że „walczymy zaciekle, żeby paliwa były jak najtańsze”. „Walczymy, żeby w bankach wszystkie depozyty były oprocentowane” – oznajmił. Wyjaśnił, że w grę wchodzi oprocentowane lokat długoterminowych na poziome 6 – 8 proc. „Chodzi o to, aby pieniądze nie uciekały z banków na rynek, i żeby ściągnąć trochę pieniędzy z rynku do banków” – wskazał.

„Nie schładzamy gospodarki, nie czynimy niczego, co by przywróciło bezrobocie, którego w Polsce jest bardzo niewiele (…) i nie chcemy, żeby po raz czwarty w okresie po 1989 r. stopa życiowa w Polsce spadła” – wytłumaczył.

Przyznał, że „to nie znaczy, że nie ma poszkodowanych”. „Niestety – przy takim kryzysie światowym – takiej metody, żeby nie było poszkodowanych, nie ma, ale za wszelką cenę chcemy uniknąć tego czwartego razu” – oznajmił.

Warto pamiętać, że to rząd PiS, który własnoręcznie stworzył Jarosław Kaczyński, godził się na wszystkie unijne głupoty, które doprowadziły do kryzysu energetycznego. A inflację mamy jedną z największych w Europie także dzięki rządowi PiS.

REKLAMA