Dworczyk złożył dymisję?! Rzecznik zaprzecza, szef klubu potwierdza. Morawiecki poznał decyzję Kaczyńskiego

Mateusz Morawiecki i Michał Dworczyk.
Mateusz Morawiecki i Michał Dworczyk. / Fot. PAP
REKLAMA

Szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk złożył na ręce premiera Mateusza Morawieckiego rezygnację ze sprawowanej funkcji – nieoficjalnie ustalił „Wprost”. Rzecznik rządu Piotr Müller temu jednak zaprzeczył. Po czym Ryszard Terlecki stwierdził, że Dworczyk rezygnację już złożył albo lada moment złoży.

O możliwych roszadach w rządzie, o konflikcie na linii Morawiecki – Sasin, media rozpisują się od kilku dni. Jedną z „ofiar” wewnętrznych rozgrywek PiS miał być właśnie Dworczyk.

REKLAMA

Według „Wprost” polityk blisko związany z frakcją Morawieckiego zrobił ruch wyprzedzający i sam podał się do dymisji.

Prenumerata NCZ! z książką GRATIS!

„Wirtualna Polska” ustaliła z kolei, że Dworczyk pojawił się w siedzibie PiS-u na Nowogrodzkiej, gdzie – zdaniem jednego z ważnych polityków władzy, chcącego zachować anonimowość – złożył dymisję.

Rzecznik PiS zaprzecza, szef klubu PiS potwierdza

Wszystkiemu zaprzeczył jednak rzecznik rządu Piotr Müller.

„Szef KPRM Michał Dworczyk, wbrew nieoficjalnym doniesieniom medialnym, nie złożył dymisji” – powiedział Müller.

Po kilku godzinach na konferencji prasowej po wyjazdowym posiedzeniu klubu PiS w Pułtusku głos zabrał Ryszard Terlecki. Ten z kolei stwierdził, że Dworczyk dymisję już złożył albo dopiero złoży.

„Z tego, co wiem, pan minister Dworczyk złożył rezygnację ze swojej funkcji” – powiedział. Po chwili doprecyzował: „Złożył albo złoży w najbliższym czasie”.

Morawiecki zostaje

W ostatnich dniach dużo mówiło się także o możliwej zmianie premiera. Według doniesień „WP”, po kilku dniach bardzo burzliwych kłótni, Kaczyński zdecydował, że Morawiecki zostaje na stanowisku.

Sasin – uważany za głównego prowodyra „puczu” – miał usłyszeć od prezesa PiS-u, aby skupił się na „wrogach” zewnętrznych, zamiast atakować własne środowisko. Marszałek Sejmu Elżbieta Witek, o której mówiło się, że ma największe szanse na schedę po Morawieckim, miała od Kaczyńskiego usłyszeć z kolei, że to jeszcze nie jej moment.

Terlecki potwierdził, że Morawiecki zostaje na stanowisku premiera.

REKLAMA