Lewica obiecuje, że nie wycofa się z pisowskiego rozdawnictwa, a nawet je przebije

Adrian Zandberg/fot. PAP/Mateusz Marek
Adrian Zandberg/fot. PAP/Mateusz Marek
REKLAMA

Rady Krajowe Nowej Lewicy i Razem zdecydowały o kontynuowaniu współpracy i zapowiedziały, że Lewica nie tylko nie wycofa się z pisowskiego rozdawnictwa, ale zamierza ja nawet przebić.

– Dzisiaj spotykamy się jako dwie partie: Partia Razem i Nowa Lewica, tutaj na tej sali, żeby podjąć ważne zobowiązanie. Zobowiązanie o tym, że będziemy ze sobą nadal współpracowali – mówił podczas spotkania Robert Biedroń – niegdyś prezes wchłoniętej przez Nową Lewicę Wiosny.

REKLAMA

Z kolei Adrian Zandberg, jeden z najbardziej rozpoznawalnych polityków partii Razem, zapowiedział, że jeśli Lewica dojdzie do władzy, to nie zrezygnuje z socjalnych programów Prawa i Sprawiedliwości.

Prenumerata NCZ! z książką GRATIS!

– Wielu z Państwa obawia się o to, co będzie po wyborach. Mam dobrą pamięć, rozumiem te obawy. Dlatego mówię jasno: jesteśmy gwarancją, że nie będzie powrotu do przeszłości – powiedział.

Jednym tchem lewicowy polityk wymienił wszystko, co Lewica chce zrealizować, jeśliby doszła do władzy: „krótszy czas pracy, prawa kobiet, mieszkania czynszowe, porządne usługi publiczne, bezpłatne posiłki w szkołach, inwestycje w nowe technologie, porządne płace dla budżetówki”.

Wszystko to pięknie brzmi, jeśli ktoś nie wiem, że „za darmo” oznacza w rzeczywistości „za pieniądze podatników” i nie rozumie, że wszystkie te programy tylko jeszcze mocniej będą napędzać inflację.

Wpuszczać uciekinierów z Rosji? Polacy zabrali głos [SONDAŻ]

REKLAMA