Sromotna klęska 500 plus. Polska demografia leży. „Musimy zwrócić sens życiu, które…”

500 Plus + fot. nczas
500 + fot. nczas
REKLAMA

GUS podał dane za pierwsze 7 miesięcy tego roku. Okazuje się, że najnowsze dane są jeszcze gorsze niż – i tak już tragiczne – dane z poprzednich okresów. Eksperci wzywają do zmiany strategii w walce z tragiczną sytuacją demograficzną.

W każdym kolejnym miesiącu rodziło się mniej dzieci niż w podobnym okresie rok wcześniej – informuje „Nasz Dziennik”. W sumie urodziło się w tym okresie o ponad 13 tys. dzieci mniej. To aż 7 proc. różnicy rok do roku.

REKLAMA

A przypomnijmy, że o zeszłym roku mówiono, że urodziło się w nim najmniej dzieci w Polsce od czasu II wojny światowej. W tym roku najwyraźniej będzie jeszcze gorzej.

Prenumerata NCZ! z książką GRATIS!

Tymczasem eksperci przypominają, że statystycznie to w okresie wakacyjnym rodzi się najwięcej dzieci, więc szans na poprawę tej ponurej statystyki już raczej nie ma.

Eksperci już teraz stwierdzają, że dotychczasowe strategie państwa na walkę z kryzysem demograficznym są nietrafione. Liczą, że nowe dane nakłonią rządzących do refleksji.

– Musimy zwrócić sens życiu, które polega i powinno polegać na pragnieniu dobra. Bez tego żadne rozwiązania okołoekonomiczne nie sprawią, że kryzys zostanie zażegnany – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” dr Andrzej Mazana.

Uchwalenie koncepcji dotyczącej strategii demograficznej pt. „Strategia demograficzna 2040 rok” jest przez rząd w Warszawie nieustannie przekładane.

Dotychczasowe dane pokazują jednak jasno, że program 500 plus, który kosztuje podatników ogromne sumy pieniędzy i który jest jednym z winowajców rosnącej inflacji i drożyzny w sklepach, a który z założenia miał być programem prodemograficznym, jest całkowitą porażką obecnego rządu.

PiS-owi udało się dzięki 500 plus jedynie uzależnić od siebie sporą część wyborców. W żaden sposób nie udało im się jednak poprawić tragicznej sytuacji demograficznej w Polsce.

Tymczasem wolnościowcy mają zupełnie inny pomysł na przywrócenie demograficznej normalności. Mówił o nim Janusz Korwin-Mikke:

Co zrobić, żeby dzieci rodziło się tyle co kiedyś? Korwin-Mikke: „Mam program i jest to jedyny realny program”

REKLAMA