Cejrowski: „Jak władza nie potrafi, zapędziła nas w kozi róg, to won do kąta” [VIDEO]

Wojciech Cejrowski. / fot. PAP
Wojciech Cejrowski. / fot. PAP
REKLAMA

W audycji „Studio Dziki Zachód” na antenie Radia WNET Wojciech Cejrowski poruszył m.in. tematy produkcji prądu oraz zakupów węgla. Publicysta wskazał, że państwo powinno się przestać wtrącać.

– Miasta ograniczają zużycie energii w Polsce (…) i ludzie mieli pretensje do Łodzi, że zorganizowała festiwal światła. Z tego, co pamiętam, to ten festiwal światła się za pomocą najbardziej oszczędnych żaróweczek LED-owych odbywa i jakichś laserków, więc dużo prądu nie zużyli – wskazał Wojciech Cejrowski.

REKLAMA

Publicysta dodał następnie: „Ogólna moja uwaga jest taka: Łódź dobrze zrobiła, bo cywilizacja i gospodarka mają się rozwijać a nie ograniczać – więc należy skupiać uwagę na zwiększeniu produkcji prądu a nie na zmniejszaniu zużycia”.

Prenumerata NCZ! z książką GRATIS!

– Większe zużycie prądu jest dobre dla gospodarki, bo to jest ruch w gospodarce, ludzie więcej zużywają, więcej kupują, potrzebują kolejną lodówkę a nie skrzynkę na lód, który wyrąbią z jeziora zimą – podkreślił.

Dalej Cejrowski przekonywał, że „jak ludzie więcej kupują i więcej prądu wypalają, to chcą więcej pracować, więcej zarabiać”.

– Elektrownie dają więcej miejsc pracy. Elektrownie kupują więcej węgla. Kopalnie więcej węgla produkują. Wszystko się lepiej kręci, jest wzrost, więc zależy nam na zwiększaniu zużycia prądu, zwiększaniu konsumpcji wszelakiej, bo to napędza gospodarkę i zapewnia bogactwo – a nie ograniczenia –wyjaśnił.

Krzysztof Skowroński zaznaczył jednak, że są problemy ze źródłami energii.

– Obywatele nie mają nigdy oszczędzać. Po to jest władza. Jak władza nie potrafi, zapędziła nas w kozi róg, to won do kąta i niech kto inny zarządza. Władza najlepiej, żeby się nie wtrącała – odparł Cejrowski.

Publicysta podał przykład Krakowa, w którym to „władza się wtrąca”. – Otóż, w Krakowie dają w tej chwili bezczelnie mandaty za palenie „byle czym”. Otóż, ten, kto w Krakowie złożył wniosek o dopłatę do węgla, 3 tys. zł – obiecanki cacanki, może dostać 5 tys. zł kary, ponieważ w Krakowie jest zakaz palenia węglem – wskazał.

– Złożyłeś wniosek, to cię system wyłapał, że złożyłeś wniosek i w związku z tym przychodzą z mandatem, że będziesz chciał w zimę nie zamarznąć na śmierć i żeby twoja stara babcia nie zamarzła na śmierć w Krakowie. Chcieli sobie kupić wiaderko węgla i teraz dostaną karę od państwa – mówił.

– Ja na to wszystko odpowiadam: rząd się powinien z takich rzeczy wycofać, absolutnie nie przeszkadzać ludziom w życiu. Do niczego się nie wtrącać – wskazał.

– Jak rząd nie umie załatwić węgla, to niech się przestanie zajmować załatwianiem węgla, bo nie umie tego zrobić, tylko niech pozwoli ludziom kopać, importować, skąd chcą, sprzedawać, kupować. Niech się przestanie rząd wtrącać w zakupy i sprzedaż np. węgla – zaznaczył publicysta.

REKLAMA