
Inflacja szaleje, a winni próbują odsunąć odpowiedzialność jak najdalej od siebie. Poseł Konfederacji Jakub Kulesza uważa, że w głównej mierze za drożyznę odpowiada PiS, ale przy wsparciu Koalicji Obywatelskiej czy Lewicy.
Prawo i Sprawiedliwość w partyjnym przekazie stara się przekonać wyborców, że za inflację odpowiadają Putin oraz Tusk, a nie rządzący od siedmiu lat PiS.
Kulesza wskazał natomiast czynniki proinflacyjne, za które odpowiada PiS. Zaznaczył jednocześnie, że ustanowienie większości z nich wspierała lwia część tzw. totalnej opozycji.
– Kto w ciągu ostatnich 8 lat zwiększył wydatki budżetu państwa o prawie 100%, a wliczając pozabudżetowe wydatki publiczne, ponad 100%? Państwo z pomocą Platformy i Lewicy. To doprowadziło do tego, że już przed pandemią, w styczniu 2020 r., inflacja sięgnęła 4,7%, czyli prawie dwukrotnie przewyższyła cel inflacyjny, który był na poziomie 2,5% – mówił w Sejmie Kulesza.
– Kto zamknął gospodarkę, rozrzucał pieniądze z helikoptera, 300 mld zł, dodrukowywał pieniądze, doprowadzając do tego, że jeszcze przed wojną, czyli pod koniec 2021 r., inflacja sięgnęła 9,4%, czyli prawie czterokrotnie przebiła cel inflacyjny? No kto?! Państwo wszyscy za to odpowiadali. Jeżeli więc szukamy winnych, to siedzą tutaj, na tej sali – podsumował poseł Konfederacji.
Inne wystąpienia sejmowe obejrzysz na kanale Sommer.