
Stowarzyszenie „Wizna 1939” dokonało odkrycia w lesie pod Jedwabnem, o którym rozpisują się zagraniczne media. Chodzi o zbiorową mogiłę z czasów II wojny światowej.
Las pod Jedwabnem nazywany jest „lasem śmierci”. Jest to miejsce, w którym wielu Polaków zostało zamordowanych przez niemieckich żołnierzy podczas II wojny światowej.
To właśnie w tym miejscu stowarzyszenie „Wizna 1939” odkryło zbiorową mogiłę, w której znajdują się szczątki torturowanych Polaków, którzy zostali zamordowani przez niemieckich żołnierzy.
Sprawę opisują zagraniczne media. Brytyjski „Daily Mail” pisze, że poszukiwano szczątków ojca i syna, których rozstrzelano w 1943 roku, a natrafiono na masowy grób.
Na podstawie śladów na szczątkach i m.in. związanych dłoni ofiar nazistów, wywnioskowano, że pochowane w mogile osoby były przed śmiercią torturowane.
– Przyjechaliśmy do Lasu Przestrzelskiego koło Jedwabnego w nadziei odnalezienia zamordowanego ojca i syna, ale okazało się, że to masowy grób – powiedział Marcin Sochoń z grupy badaczy historycznych „Wizna 1939”.
W pobliżu grobu odnaleziono także łuskę pocisku niemieckiego mausera, broni powszechnie używanej przez wszystkie oddziały armii hitlerowskiej.
– Ułożenie rąk wskazuje na to, że ofiary były związane przed śmiercią, ręce były związane za plecami, ciała były rzucane niedbale, z lekceważeniem i padały jedno na drugie. Widać również, że czaszki zostały zniszczone przez strzały, o czym świadczą koncentryczne linie i otwory charakterystyczne dla otworów wejściowych i wyjściowych – stwierdziła antropolog Urszula Okularczyk, cytowana przez „Daily Mail”.
Izraelski policjant bije palestyńskiego kierowcę ciężarówki. „Rasa Panów…” [VIDEO]