Drastyczny wzrost zamachów na TE urządzenia. „Skończyły się czasy wymachiwania bronią i napadów na bank”

Kobieta przy bankomacie. / Zdjęcie ilustracyjne: Pixabay
Kobieta przy bankomacie. / Zdjęcie ilustracyjne: Pixabay
REKLAMA

W całej Europie drastycznie rośnie liczba spektakularnych ataków na bankomaty. Maszyny są często wysadzane w powietrze przez wyspecjalizowane gangi. „Sprawcy są pozbawieni skrupułów, nie interesuje ich (bezpieczeństwo) ludzi, troszczą się tylko o pieniądze” – ocenia rzeczniczka Europolu Claire Georges, cytowana w niedzielę przez portal tygodnika „Spiegel”.

„Skończyły się czasy wymachiwania bronią i napadów na bank, teraz celem rabusiów są bankomaty, a bronią – materiały wybuchowe” – pisze niemiecki tygodnik.

REKLAMA

„Policja jest bardzo zaniepokojona narastającą przemocą. Do ataków coraz częściej używane są wyjątkowo mocne materiały wybuchowe, mogące spowodować nawet zawalenie się budynków i śmierć niewinnych ludzi” – wyjaśnia Georges.

W oddziałach banków przechowuje się niewiele gotówki, za to z bankomatów gangi mogą stosunkowo szybko ukraść setki tysięcy euro. „W coraz większym stopniu zagrożone mogą być przypadkowe osoby. Wiele bankomatów znajduje się w supermarketach czy na handlowych ulicach. Sprawcy są wyjątkowo pozbawieni skrupułów, nie interesuje ich (bezpieczeństwo) ludzi, troszczą się tylko o pieniądze” – dodaje rzeczniczka Europolu.

Proceder jest obecny w wielu krajach europejskich – dotyczy m.in. Niemiec, krajów Europy Południowej oraz państw bałtyckich. Zorganizowane gangi przestępcze nie tylko dokonują ataków z użyciem materiałów wybuchowych, ale też szkolą z tego innych. „W zeszłym roku śledczy dzięki pomocy Europolu odkryli w pobliżu Utrechtu ośrodek szkoleniowy, gdzie uczono wysadzania bankomatów” – pisze „Spiegel”.

Przestępcy często działają na skalę międzynarodową. Blisko połowa sprawców podejrzanych o ataki w Niemczech w 2021 roku przybyła z Holandii. „Przestępcy uciekają ze skradzionymi łupami, czasami przekraczając granicę nawet z prędkością 250 km na godzinę” – mówi Georges.

Niemiecki Federalny Urząd Policji Kryminalnej zarejestrował w zeszłym roku 287 przypadków takich napadów (w porównaniu do 268 rok wcześniej), a w bieżącym roku spodziewany jest kolejny silny wzrost.

W Holandii do września zarejestrowano już tyle napadów z użyciem materiałów wybuchowych, co w całym poprzednim roku. Problem potężnych eksplozji w dzielnicach mieszkalnych dotyka w szczególności Amsterdamu.

Fatalny SONDAŻ. Konfederacja poza Sejmem

REKLAMA