Owsiak przegrał w sądzie i histeryzuje. „Moje serce powoli umiera”

Jerzy Owsiak, lider WOŚP. Foto: PAP
Jerzy Owsiak, lider WOŚP. (Fot. PAP)
REKLAMA

Barbara Piela wygrała w sądzie z Jerzym Owsiakiem. Sprawa dotyczyła animacji, którą stworzyła artystka. Prezes Fundacji WOŚP został przedstawiony w niej w karykaturalny sposób. „Traumatyczne przeżycie. Cała rozprawa jak z powieści Kafki” – twierdzi Owsiak.

Animacja pojawiła się w 2019 roku w programie „Minęła 20” na kanale TVP Info. W animacji w karykaturalny sposób przedstawieni zostali Jerzy Owsiak i Hanna Gronkiewicz-Waltz. Była prezydent Warszawy odkładała do worka znaczną część datków, które powinny trafić na konto WOŚP.

REKLAMA

Teraz Barbara Piela wygrała w sądzie z Owsiakiem, który twierdził, że jej animacja szerzy nienawiść. „Doszło do naruszenia dóbr os. – na konferencji pr. 13-4/01/19 J.O. zawarł bezpodst. sugestie łączące mnie ze zbrodniami Auschwitz i przyczyną śmierci P. Adamowicza. Animacja NIE miała char. Antysemickiego (została zachowana oryginalna pisownia – red.)” – napisała artystka w mediach społecznościowych.

Jerzy Owsiak jest zrozpaczony: „Ten news to grom z jasnego nieba! Mam ogień w sercu. I coraz trudniej go podtrzymać. Moje serce powoli umiera. Kolejny kawałek odpada i już nic go nie podniesie. Nie trzeba bić, masakrować, przypalać żywym ogniem, aby zabić. Nie trzeba noża, kuli czy pętli na szyi. Są słowa, które – jak kula – rozrywają serce w drobny mak! Są stany ciągłej narracji, które potrafią ranić do żywego. TVP od kilku lat taką narrację opanowało do perfekcji. Nazywamy to szczujnią. Dzień w dzień o tej samej porze. Niestety wydaliśmy na to cichą zgodę. Niewielu z nas mówi NIE na ten potok brudów i łajdactw!” – napisał.

„Pamiętacie wymazane serduszko Orkiestry? Na nasze protesty nikt nie zareagował – telewizja i wszystkie tzw. organy od etyki. A pamiętacie cykl plastelinowych filmów po »Wiadomościach«? Każdy z nich z przesłaniem o oszustach, bandziorach, złodziejach i głupkach, jakimi są ci, którzy nie akceptują pis-owskiej rzeczywistości. Ja też byłem bohaterem takich plastelinowych filmów, a w nich pospolity oszust i złodziej w czerwonych spodniach i żółtej koszuli. Mam diabelską i haczykowatą twarz. Jestem okropny i ohydny. Upycham w kieszeni kasę z puszki finałowej. Na banknocie Gwiazda Dawida. Mistrzostwo szczucia i pogardy. To wtedy serce kołata przerażone. To wtedy potrafi kawałek z niego umrzeć. Nawet telewizja uznała, że autorka tego filmiku przesadziła. Szczujnia na chwilę się zatrzymała. Tylko na chwilę” – żali się dalej szef WOŚP-u.

Dalej Owsiak znów wraca do sprawy morderstwa prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza: „Kolejna cząstka serca nieruchomieje. To nie szaleniec z kosmosu dokonuje tego zabójstwa. To człowiek wykrzykujący swoją nienawiść do Prezydenta. Dla mnie podobna do nienawiści kierowanej pod moim adresem w plastelinowym filmie… Mówię o tym. O języku i jego nazistowskich korzeniach. O przerażających skutkach takiej narracji. Autorka filmu czuje się obrażona moją obroną na jej atak. Podaje sprawę do sądu” – pisze prezes fundacji.

„Wszyscy na sali sądowej oglądamy ten film ponownie. Traumatyczne przeżycie. Cała rozprawa jak z powieści Kafki. Pytania, co mogło mnie obrazić. Odpowiedzi, że Gwiazda Dawida była na banknocie taka maleńka. Dwie godziny detalicznego rozkładania tego okropnego filmu na czynniki pierwsze. Zapada wyrok. Muszę przeprosić autorkę plastelinowych opowieści. Wszystko to, co powiedziałem w swojej obronie, mogło ją obrazić. Słowa przeprosin mają paść w ogólnopolskich mediach” – wypłakuje się dalej Owsiak.

„Będę walczył, choć kolejny raz serce przechodzi lodem i zamiera. Będę walczył, bo kiedy wydamy cichą zgodę na tę telewizyjną szczujnię, to już krok do zobojętnienia, które jak betonowy głaz długo będzie nie do ruszenia. I chociażby także po to, aby pokazać, jak ważnym jest to, co robimy razem. Póki ogień w sercu” – kończy w końcu szef WOŚP-u.

Sasin zdradza, kto najprawdopodobniej będzie budował elektrownię jądrową w Polsce

REKLAMA