Justyna Socha odchodzi ze STOP NOP. W tle poważne oskarżenia

Justyna Socha. Foto: PAP
Justyna Socha. Foto: PAP
REKLAMA

Justyna Socha nie jest już prezesem stowarzyszenia STOP NOP. W tle awantura o potencjalnie nierozliczone środki finansowe ze zbiórek.

Socha, która funkcję prezesa stowarzyszenia STOP NOP pełniła od 2011 roku, oświadczyła, że złożyła rezygnację.

REKLAMA

Powody rezygnacji – jak wskazuje – to „absurdalne pomówienia” dwóch członków stowarzyszenia oraz „dokooptowanie na funkcję Prezesa Zarządu inną osobę” z pominięciem woli Walnego Zgromadzenia Członków.

Jednocześnie dodała, że złożono wniosek o „zwołanie Walnego Zgromadzenia w celu odbycia wyborów do Zarządu w ciągu 30 dni”.

Po tym oświadczeniu stowarzyszenie STOP NOP wydało swoje, w którym inaczej przedstawia sytuację. Według tej wersji Socha miała zrezygnować z funkcji po tym, jak nie wyrażono zgody na usunięcie jednego z członków stowarzyszenia. Poruszono także kwestię zbiórek.

„Pytania o finanse spowodowały, że Justyna Socha opuściła Walne zgromadzenie członków, pozostawiając swoją rezygnację, a Zarząd na postawie Statutu Stowarzyszenia zdecydował o dołączeniu do Zarządu jednego z członków Stowarzyszenia Piotra Jawornika” – wynika z oświadczenia.

„Skierowany został wniosek do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez Justynę Sochę oraz o przeprowadzenie audytu, wynikającego z potrzeby zaprowadzenia porządku oraz odbudowania zaufania publicznego do Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Wiedzy o Szczepieniach STOP NOP, które poprzez brak przejrzystości finansowej oraz całe zbiórki pieniędzy zostało mocno ograniczone” – czytamy w oświadczeniu.

Jednocześnie w prokuraturze w Poznaniu toczy się śledztwo ws. nierozliczenia się ze zbiórek publicznych na kwotę 470 tys. zł. Zawiadomienie złożył były poseł Samoobrony Zbigniew Nowak. Dotychczas nikomu nie postawiono zarzutów.

„Bez względu na decyzję moją lub Walnego Zgromadzenia Stowarzyszenia, chcę wszystkie zaniepokojone osoby zapewnić, że niezmiennie oferuję im pomoc zarówno moją, jak w miarę możliwości kancelarii adwokackiej” – zapewnia Justyna Socha.

REKLAMA