
Podczas dyskoteki w remizie w Borysławicach nagle zmarł 43-letni ochroniarz. Prokuratura ujawnia wyniki sekcji zwłok.
Do śmierci ochroniarza doszło w nocy z 29 na 30 października. Około godziny 2 43-letni mężczyzna nagle upadł. Jego życia nie udało się uratować.
W tej sprawie zatrzymano 23-letniego mężczyznę. Mówiło się, że doszło do bójki, a zatrzymany mógł mieć związek ze śmiercią ochroniarza.
W środę, 2 listopada rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Koninie prokurator Ewa Woźniak poinformowała o wynikach sekcji zwłok. Okazuje się, że przyczyną śmierci ochroniarza była niewydolność krążeniowo-oddechowa.
„Pan nie miał żadnych obrażeń ani zewnętrznych, ani wewnętrznych, które mogłyby wskazywać na udział osób trzecich” – podkreśliła prokurator.
Dodała, ze mężczyzna, który był w tej sprawie zatrzymany, został przesłuchany w charakterze świadka, a następnie zwolniony.