Władze Wałbrzycha ze względów „bezpieczeństwa” zakazały pierwszego w tym mieście Marszu Niepodległości

Marsz Niepodległości 2019.
Marsz Niepodległości 2019. Zdjęcie ilustracyjne. / foto: PAP
REKLAMA

Władze Wałbrzycha zakazały I Marszu Niepodległości mieście, tłumacząc to… kwestiami bezpieczeństwa. Prawdopodobnie włodarze zbyt dużo naoglądali się w poprzednich latach TVN i naczytali pewnej gazety.

W poniedziałek 7 listopada władze Wałbrzycha zakazały organizacji I Wałbrzyskiego Marszu Niepodległości. Była to inicjatywa środowisk patriotycznych z tego regionu. Jako powód takiej decyzji wskazano na… zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi.

REKLAMA

Rzecz dość kuriozalna, bo organizatorzy spodziewali się raptem 200 uczestników. Marsz miał wyruszyć spod hali sportowej Górnika Wałbrzych i przejść ul. Chopina, Paderewskiego, Pietrusińskiego, Piłsudskiego, Kunickiego, Sienkiewicza, pl. Magistrackim, Dmowskiego, Słowackiego, Gdańską do pomnika Niepodległości na pl. Kościelnym.

Tam zaplanowano złożenie kwiatów pod pomnikiem Niepodległości i Mszę Świętą w intencji Ojczyzny w kościele pod wezwaniem Świętych Aniołów Stróżów.

Marsz nie kolidował z uroczystościami zaplanowanymi przez Prezydenta Wałbrzycha, a warto dodać, że prezydentem miasta jest kardiolog Roman Szemełej z Platformy Obywatelskiej. Serca dla uroczystości patriotycznych chyba jednak nie ma…

Jego urzędnicy przyczepili się do braku zgody na „wykorzystanie drogi w sposób szczególny”, co nie „zapewnienia bezpieczeństwa porządku podczas trwania imprezy”. Organizatorzy zapowiedzieli, że pójdą do sądu. Ten miał 24 godziny na decyzję, odrzucił zażalenie i podtrzymał w całości decyzję i uzasadnienie wałbrzyskich urzędników.

Źródło: Gazeta Wyborcza/ Niezależna/ Dziennik Wałbrzyski

REKLAMA