
Premier rządu warszawskiego Mateusz Morawiecki odniósł się na Facebooku do wczorajszych wydarzeń w Przewodowie na Lubelszczyźnie. Zapewnił także m.in. o „stałym kontakcie ze stroną ukraińską w kwestii wyjaśnienia przyczyn” oraz obarczył Rosję winą za eksplozję.
„Wczoraj w Przewodowie, blisko granicy polsko-ukraińskiej, doszło do wybuchu w wyniku którego zginęło dwóch obywateli Rzeczypospolitej Polskiej. To pierwsze – i miejmy nadzieję ostatnie – polskie cywilne ofiary wojny Rosji przeciwko Ukrainie. Wyrazy wsparcia dla rodzin tych ofiar płyną z całej Polski. Moje myśli – tak jak myśli milionów Polaków – skupiają się na tej spokojnej do tej pory małej miejscowości w województwie lubelskim, na którą zwrócone są teraz oczy całego świata” – napisał szef rządu warszawskiego.
„Choć nie znamy dokładnych przyczyn tej tragedii, to znamy przyczynę podstawową – a jest nią agresja Rosji na Ukrainę i wczorajszy rosyjski zmasowany atak rakietowy. Dlatego to Rosja jest w pełni odpowiedzialna za to wydarzenie” – stwierdził Morawiecki.
„Zarówno prezydent Andrzej Duda, jak i ja, rozmawialiśmy dziś w nocy z prezydentami i premierami bardzo wielu państw. Wszyscy z nich deklarują całkowite poparcie dla Polski w tym trudnym czasie i dalsze całkowite poparcie w obronie suwerenności i wolności Ukrainy. Potwierdzają też nasze gwarancje bezpieczeństwa. Jesteśmy również w stałym kontakcie ze stroną ukraińską w kwestii wyjaśnienia przyczyn wybuchu” – zapewnił.
Morawiecki dodał również, że nasze państwo „było gotowe na taki scenariusz”. Twierdził, że „nasze działania w jego obliczu (scenariusza) nie były przypadkowe”.
„Takie zdarzenia, jak te wczorajsze, były przedmiotem rozmów, analiz i dyskusji wiele razy, także wcześniej – już od czasu, kiedy przewodniczącym Komitetu Bezpieczeństwa w ramach Rady Ministrów był pan prezes Jarosław Kaczyński” – napisał.
„Wierzę, że Rosja tę wojnę przegrywa – a na pewno jej nie wygrywa” – dodał Morawiecki. Nie zabrakło też wtrąceń o ruskiej propagandzie.
„To, co pozostało Kremlowi to kłamstwa, propaganda, rozsiewanie zamętu, chaosu i właśnie strachu. Dlatego my nie możemy się dziś bać. Strach zabija myślenie. Strachem żywią się tyrani i despoci. Jest to ich narzędzie opresji i kontroli – bo strach to uczucie, które sami stale odczuwają. Naszą najskuteczniejszą bronią są zawsze odwaga i solidarność” – stwierdził premier.
Podziękował także „tym siłom politycznym, które już teraz potrafiły wznieść się ponad podziały, zachowały zimną krew i solidarność z rządem”. „W tak bezprecedensowej sytuacji wszyscy tworzymy jedną partię – partię polskiej racji stanu” – dodał.