Zełenski idzie w zaparte: Nie mam wątpliwości, że to nie nasz pocisk

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zelenski. Foto: print screen yt
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zelenski. / Foto: print screen yt
REKLAMA

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podtrzymuje, że pocisk, który spadł na Przewodów na Lubelszczyźnie, nie był pociskiem ukraińskim. Polityk chce, by Ukraina została dopuszczona do śledztwa nad sprawą.

Wołodymyr Zełenski przekazał, że we wtorek wieczorem zapoznał się z raportem od dowódcy sił powietrznych ukraińskiej armii, z którego miałoby wynikać, że rakieta, która spadła na Lubelszczyźnie i zabiła dwie osoby, nie została wystrzelona przez Ukraińców.

REKLAMA

– Nie mam wątpliwości, że to nie był nasz pocisk ani nasz atak rakietowy – powiedział Zełenski.

Prenumerata NCZ! z książką GRATIS!

Duda po naradzie w BBN: Rakieta była prawdopodobnie ukraińska, to nie był atak

Absolutnie nic nie wskazuje na to, że zdarzenie w Przewodowie było to intencjonalny atak na Polskę; nie mamy żadnych dowodów, że rakieta została wystrzelona przez Rosję; jest wysokie prawdopodobieństwo, że była to rakieta ukraińskiej obrony – mówił we wtorek po naradzie w BBN Andrzej Duda.


Czytaj więcej: Prezydent Duda po naradzie w BBN: Rakieta była prawdopodobnie ukraińska, to nie był atak [VIDEO]


Ukraińcy niszczą zaufanie

Ukraina domaga się niezwłocznego dostępu do miejsca wybuchu rakiety w Polsce dla ukraińskich specjalistów – oświadczył sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (RBNiO) Ukrainy Ołeksij Daniłow.

„To się robi śmieszne. Ukraińcy niszczą [nasze] zaufanie do nich. Nikt nie obwinia Ukrainy, a oni otwarcie kłamią. To jest bardziej niszczycielskie niż pocisk” – miał powiedzieć ukraińskiemu korespondentowi FT jeden z dyplomatów kraju NATO.


Czytaj więcej: Ukraińcy chcą „niezwłocznego dostępu” do miejsca wybuchu w Przewodowie


Prezydent Andrzej Duda spotkał się z szefem CIA [FOTO]

REKLAMA