Szokujące stanowisko Polski ws. propozycji Niemiec. Bosak pyta: Po co ta komedia?

Krzysztof Bosak
Krzysztof Bosak. / Foto: PAP
REKLAMA

Po wybuchu w Przewodowie Niemcy zaproponowały Polsce, dla wzmocnienia obrony, sprzęt wojskowy. Szef MON Mariusz Błaszczak wystąpił z szokującą propozycją. Krzysztof Bosak pyta publicznie: „Po co ta komedia?”.

Po wybuchu rakiety w Przewodowie, w wyniku którego śmierć poniosło dwóch obywateli Polski, Niemcy zaproponowały wsparcie dla Polski obejmujące systemy obrony przeciwlotniczej Patriot i myśliwce Eurofighter, które strzegłyby polskiej przestrzeni powietrznej.

REKLAMA

Prezydent Andrzej Duda stwierdził, że propozycja Niemiec to „ważny gest sojuszniczy w tej sytuacji, w której dzisiaj znajduje się Sojusz Północnoatlantycki, w której dzisiaj znajduje się Polska, a także nasz sąsiad – Niemcy”.

Prenumerata NCZ! z książką GRATIS!

Rząd Prawa i Sprawiedliwości widzi sprawę jednak inaczej i wolałby ten sprzęt rozmieścić na Ukrainie. O kwestii tej mówił w opublikowanym w środę wywiadzie dla PAP prezes PiS Jarosław Kaczyński. Ocenił, że propozycja Niemiec jest interesująca, ale on osobiście uważa, że „dla bezpieczeństwa Polski najlepiej byłoby gdyby Niemcy przekazali ten sprzęt Ukraińcom, przeszkolili ukraińskie załogi, z zastrzeżeniem, że baterie miałyby być rozlokowane na zachodzie Ukrainy”.

Po tym stanowisku Kaczyńskiego głos zabrał minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak. Jak ujawnił, to już oficjalne stanowisko Polski przekazane Niemcom.

„Po kolejnych atakach rakietowych Rosji, zwróciłem się do strony niemieckiej, aby proponowane Polsce baterie Patriot zostały przekazane na Ukrainę i rozstawione przy zachodniej granicy. To pozwoli uchronić Ukrainę przed kolejnymi ofiarami i blackoutem i zwiększy bezpieczeństwo przy naszej wschodniej granicy” – napisał Błaszczak w środę na Twitterze.

Takiej postawie dziwi się Krzysztof Bosak. Polityk Konfederacji nie ma wątpliwości, że Niemcy na taki scenariusz się nie zgodzą, stąd pytanie, po co PiS wykonał taki ruch.

„No przecież wiadomo, że tego nie zrobią. Po co ta komedia?” – napisał na Twitterze Bosak.

Ekspert ds. wojskowości miażdży pomysł PiS

Do propozycji polskiej strony odniósł się także ekspert ds. wojskowości Dawid Kamizela. „Napisałbym w dosadnych słowach jak oceniam takie populistyczne hasła, ale się powstrzymam” – zaznacza.

„Szef MON z sensownej opcji, która realnie zwiększyłaby bezpieczeństwo mieszkańców i infrastruktury tego rejonu kraju, jak też pokazała solidarność i spoistość sojuszu, czyni tragifarsę” – ocenia.

Kamizela uważa, że w tej sytuacji można było łatwo sprawdzić, jak szybko Niemcy przekazałyby Polsce zaproponowaną broń, co „udowodniłoby ich dobrą lub złą wolę dotyczącą takiej propozycji”.

„My zamiast powiedzieć sprawdzam wywróciliśmy stolik” – gorzko konstatuje. Podkreśla, że propozycja niemiecka stosunkowo szybko dawała Polsce realną szansę na wzmocnienie parasola przeciwlotniczego.

Polskie stanowisko wyrażone przez Błaszczaka Kamizela określa jako „absurd z wielu powodów”.

„Czas szkolenia kadry dla tak zaawansowanego systemu to kilkanaście do kilkudziesięciu miesięcy. Nikt do tej pory nie przekazał Ukrainie tego typu systemu. Wreszcie: Patrioty to amerykańskie systemy i nie może być mowy o przekazaniu ich stronie trzeciej bez aprobaty USA” – wymienia.

„Podsumowując: farsa i populizm” – ocenia polskie stanowisko Kamizela.

 

REKLAMA