Bosak MIAŻDŻY rząd PiS. „Nie zdążył tego zrobić albo go powstrzymali Amerykanie” [VIDEO]

Krzysztof Bosak.
Krzysztof Bosak. / Foto: screen YouTube: Radio ZET
REKLAMA

Oczywiście tak. Oczywiście należy taką propozycję przyjąć – mówił w programie „6. Dzień Tygodnia w Radiu Zet” poseł Konfederacji Krzysztof Bosak, odnosząc się tym samym do niemieckiej propozycji przekazania Polsce baterii Patriot.

Gdyby tak było, że efektywniejsza jest ta ochrona przeciwrakietowa na terytorium Ukrainy i politycznie możliwa i dopuszczalna, to po pierwsze te baterie Patriot, które nam już Amerykanie przekazali rząd PiS-u by już pewnie przekazał na Ukrainę – powiedział Krzysztof Bosak.

REKLAMA

Dodał, że „jak widać albo nie zdążył tego zrobić albo go powstrzymali Amerykanie”. – Druga sprawa: Amerykanie by rozstawili swoje baterie Patriot na terenie zachodniej Ukrainy, a nie pod Rzeszowem. Jest to po prostu niepoważne – podkreślił polityk.

Prenumerata NCZ! z książką GRATIS!

Z politycznego punktu widzenia to nie wchodzi w grę, ze względu na to, kto to obsługuje, ze względu na to jaka jest waga tego systemu. Niemcy przekazali inny system ochrony Ukraińcom i tak naprawdę w języku polityki międzynarodowej to, co robi PiS, to jest takie zaczepianie – wskazał.

Jak dodał „Niemcy dają jakąś propozycję, a PiS po prostu podskakuje”. Na te słowa zareagowała Anna Zalewska z Prawa i Sprawiedliwości, która stwierdziła, że „nie podskakuje, tylko rozważa”. – Wasze rozważanie jest niepoważne, ośmiesza nas na forum europejskim – odparł Bosak.

Przez takie zachowanie jak Wasze w tysiącu różnych kwestii nikt nie traktuje w tej chwili Polski poważnie w debacie międzynarodowej, tylko jako państwo, które nieustannie podskakuje – dodał w kierunku europosłanki PiS.

Prowadzący program dopytywał, czy Krzysztof Bosak przyjąłby ofertę Niemiec. – Oczywiście tak. Oczywiście należy taką propozycję przyjąć, dlatego że my nie mamy w tej chwili operacyjnie funkcjonalnego systemu ochrony przeciwlotniczej. Jesteśmy bezbronni – podsumował poseł.

Przypomnijmy, że w niedzielę 20 listopada, minister obrony Niemiec Christine Lambrecht (SPD) zaproponowała wsparcie dla Polski obejmujące systemy obrony przeciwlotniczej Patriot i myśliwce Eurofighter, które strzegłyby polskiej przestrzeni powietrznej.

W poniedziałek szef MON Mariusz Błaszczak przyznał, że „z satysfakcją” przyjął propozycję niemieckiej minister obrony. Zapowiedział wówczas, że podczas rozmowy telefonicznej ze stroną niemiecką, zaproponuje by system stacjonował przy granicy z Ukrainą.

We wtorek w wywiadzie dla PAP prezes PiS Jarosław Kaczyński stwierdził: „Uważam, że dla bezpieczeństwa Polski najlepiej byłoby gdyby Niemcy przekazali ten sprzęt Ukraińcom, przeszkolili ukraińskie załogi, z zastrzeżeniem, że baterie miałyby być rozlokowane na zachodzie Ukrainy. Wówczas pozwalałoby to zapewne skuteczniej, niż przy pomocy S-300, zestrzeliwać rakiety przeciwnika.

Z drugiej strony uchroniłoby to nas przed tego rodzaju wydarzeniami, jak to, które miało miejsce w Przewodowie. Jednocześnie, gdyby Rosjanie postanowili nas zaatakować, to też byłaby dla nas ochrona. Takie rozwiązanie uznałbym za optymalne i pokazujące, że Niemcy dokonują rzeczywistej zmiany postawy, a nie pewnego aktu o charakterze propagandowym”.

W środę wicepremier Błaszczak poinformował, że zwrócił się do strony niemieckiej, aby proponowane Polsce baterie Patriot zostały przekazane Ukrainie. Jak uzasadniał, „to pozwoli uchronić Ukrainę przed kolejnymi ofiarami i blackoutem i zwiększy bezpieczeństwo naszej wschodniej granicy”.

W czwartek niemiecka minister obrony stwierdziła, że „te Patrioty są częścią zintegrowanej obrony powietrznej NATO, co oznacza, że mają zostać rozmieszczone na terytorium NATO”. Dodała, że jakiekolwiek użycie ich poza terytorium NATO wymagałoby wcześniejszych rozmów z NATO i sojusznikami.

Błaszczak upokorzony. Niemiecka minister obrony odrzuca polską propozycję

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg zapytany w piątek w Brukseli, co sądzi o pomyśle przekazania zestawów Patriot Ukrainie i czy odbyły się już konsultacje, o których mówiła minister Lambrecht, odpowiedział, że z zadowoleniem przyjmuje „informację o niemieckiej ofercie wzmocnienia polskiej obrony przeciwlotniczej przez rozmieszczenie wyrzutni rakietowych Patriot po tragicznym incydencie z ostatniego tygodnia, w którym dwie osoby straciły życie”.

Rakiety Patriot dla Polski? Szef BBN: Stanowisko prezydenta jest niezmienne

REKLAMA