„Zadziwiająca Arabia Saudyjska przeciwko Polsce”

Robert Lewandowski nie strzelił karnego w meczu z Meksykiem na Mistrzostwach Świata w piłce nożnej w Katarze. Foto: PAP/EPA
Robert Lewandowski w Katarze. Foto: PAP/EPA
REKLAMA

Francuskie media zapowiadając mundialową sobotę w Katarze, anonsują jako „program dnia” mecze „zadziwiającej Arabii Saudyjskiej przeciwko Polsce, pojedynek Les Blues z Danią i „zemstę” Argentyny przeciwko Meksykowi″.

„Le Figaro” pisze o „zaskakującej” drużynie Arabii Saudyjskiej, która wygrała z Argentyną 2:1, a która „będzie miała okazję potwierdzić swój wspaniały występ na mundialu przeciwko Polsce Roberta Lewandowskiego”. Dodają, że nasz kapitan też ma coś do udowodnienia po niecelnym rzucie karnym przeciwko Meksykowi.

REKLAMA

O swoim zespole piszą, że zmierzą się z Danią i w przypadku zwycięstwa, mogą już spokojnie rezerwować sobie czas na resztę rozgrywek. „Le Figaro” dodaje, że jednak zespół Kaspera Hjulmanda będzie trudny do ogrania, o czym świadczą jego dwa zwycięstwa nad drużyną Francji w czerwcu i wrześniu.

Prenumerata NCZ! z książką GRATIS!

O 20:00 w „polskiej” grupie C Argentyna Lionela Messiego będzie chciała zrehabilitować się w meczu przeciwko Meksykowi i zapewne zagra do „ostatniej kropli potu”.

Ciekawe są przedstawiane we francuskich mediach prognozy Gaela Danica (były pomocnik wielu francuskich zespołów, 340 meczów w Ligue 1). Jego przewidywania to:

  • Tunezja – Australia: zwycięstwo Tunezji („Tunezja jest bardziej kompletna”);
  • Polska – Arabia Saudyjska: „Polska wygra, bo ma lepszych graczy i poważnie potraktuje rywala”;
  • Francja – Dania: „zwycięstwo Francji, widzę zwycięstwo Les Blues, ponieważ jestem Francuzem”;
  • Argentyna-Meksyk: „Argentyna wygra, bo musi się zrehabilitować się po porażce z Arabią Saudyjską”.

„Le Figaro” radzi też obserwować bramkarza Meksyku Guillermo Ochoę, który obronił rzut karny wykonywany przez Roberta Lewandowskiego. Ich zdaniem 37-letni Guillermo Ochoa będzie niewątpliwie jednym z najważniejszych zawodników Meksyku przeciw drużynie Messiego.

REKLAMA