Sporo gotówki w mieszkaniu podejrzanej o korupcję wiceprzewodniczącej Parlamentu Europejskiego

Eva Kaili. Foto: wikimedia
Eva Kaili. Foto: wikimedia
REKLAMA

Gotówka została znaleziona w domu wiceprzewodniczącej Parlamentu Europejskiego Evy Kaili, a kilka osób zostało aresztowanych w Brukseli w związku ze śledztwem w sprawie podejrzeń o korupcję ze strony Kataru.

Ta sprawa narobi dużo hałasu. W piątek 9 grudnia w Brukseli, stolicy Belgii, aresztowano pięć osób. Chodzi o korupcję w Parlamencie Europejskim. Policja znalazła też kilka toreb z gotówką w domu wiceprzewodniczącej Parlamentu, greckiej socjaldemokratki Evy Kaili. Ta musiała spędzić ostatnią noc w celi.

REKLAMA

Śledztwo zostało wszczęte w związku z praniem brudnych pieniędzy i korupcją. Kieruje nim Centralny Urząd ds. Zwalczania Korupcji, Prokuratura Federalna oraz sędzia śledczy Michel Claise. Pięć aresztowań w Brukseli (w tym partnera Kaili) i szesnaście rewizji to bilans piątkowej akcji. W tym samym czasie we Włoszech miały miejsce dwa inne aresztowania.

Eva Kaili miała zostać zatrzymana „in flagrante delicto”, bo to jedyna możliwa droga do uchylenia jej immunitetu poselskiego. W piątek wieczorem nie podano jeszcze kwoty pieniędzy znalezionych w torbach w jego domu.

W PE Kaili należy do grupy Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów. Wielokrotnie pouczała Polskę o… praworządności. Wcześniej była m.in. dziennikarką, greckim posłem i przewodniczącą ośrodka równości płci przy MSW.

Według belgijskiego tygodnika „Knack”, Katar miał korumpować urzędników „o znaczącej pozycji politycznej i/lub strategicznej” w Parlamencie Europejskim, wysyłając im „znaczne kwoty pieniędzy” i „ważne prezenty”.

Źródło: AFP/ Valeurs

REKLAMA