
Szokującego odkrycia dokonali uczniowie technikum w Tarnowskich Górach. Nauczyciel informatyki zainstalował w męskiej toalecie kamerę. Ukrył ją w spłuczce.
Do zdarzenia doszło w Zespole Szkół Technicznych i Ogólnokształcących „Mechanik” w Tarnowskich Górach.
Jeden z uczniów odkrył w toalecie – konkretnie w spłuczce – małą kamerkę. Postanowił ją wykręcić i zabrać. Gdy nauczyciel się zorientował, że kamery brakuje, sprawdził na nagraniu, kto ją zabrał. Następnie poszedł do sali za uczniem i nakazał jej zwrot.
Uczeń nie oddał kamery, tylko o wszystkim zaalarmował dyrekcję. Do szkoły wezwano także rodziców.
– W zeszły poniedziałek doszło do incydentu z nauczycielem naszej szkoły. Przeprowadziłem rozmowę z nauczycielem, rodzicami i policją. Nauczyciel w trybie pilnym został zawieszony. Następnego dnia za porozumieniem stron została z nim rozwiązana umowa – powiedział portalowi tarnogorski.info Marcin Ślęzak, dyrektor tarnogórskiego Mechanika.
37-letni nauczyciel informatyki był wychowawcą jednej z klas. Został zatrzymany przez policję. Prokuratura postawiła mu zarzut z artykułu 267 paragraf 3 Kodeksu karnego.
„Grzywna, kara ograniczenia wolności lub dwa lata więzienia grożą osobie, która w celu uzyskania informacji, do której nie jest uprawniona, zakłada lub posługuje się urządzeniem podsłuchowym, wizualnym albo innym urządzeniem lub oprogramowaniem” – brzmi zapis paragrafu.
Linia obrony nauczyciela jest taka, że zamontował kamerę w spłuczce, by sprawdzić, którzy uczniowie palą papierosy w toalecie i niszczą ubikacje.

