
W polskich miastach powstają tzw. huby mobilności. To wspólny parking dla wszystkich pojazdów pożyczanych na minuty zintegrowany z ładowarkami „elektryków”.
W Warszawie działają na razie dwa takie miejsca – przy kompleksach biurowych na Mokotowie i Ochocie.
W pierwszym przypadku w ciągu roku ruch wzrósł o 150%, a jedną trzecią wypożyczeń stanowił car-sharing (resztę jednoślady – rowery, skutery, hulajnogi).
Setki innowacyjnych hubów mobilności ma pomóc rozwiązać komunikacyjne problemy mieszkańców Warszawy i innych dużych miast oraz uporządkować tzw. współdzieloną mobilność, która dostępna jest już w 200 miastach w Polsce.
Huby mają też integrować pojazdy na minuty z komunikacją publiczną, aby prywatne auta w metropoliach powoli szły w odstawkę, co w efekcie ma udrażniać zakorkowane ulice.
O tym, że taki model działa, przekonuje doświadczenie Wiednia czy wielu miast belgijskich, holenderskich i niemieckich.
Dla Warszawy firma Amsterdam Institute for Advanced Metropolitan Solutions opracowała studium i zakłada, że w stolicy mogłoby powstać nawet do 750 hubów.
W ratuszu mówią, że nie ma na razie konkretnego planu lokalizacji ani harmonogramu budowy, ale jest konsultowany program, który „skłania do podjęcia inicjatywy w tym zakresie”.
Tekst ukazał się w segmencie Postępy Postępu w numerze 51-52 (2022) „Najwyższego Czasu!”, który można nabyć TUTAJ.

![Piekło zamarzło. Kowal krytykuje Zełeńskiego i stwierdza, że to on odpowiada za kryzys między Warszawą a Kijowem [VIDEO] Paweł Kowal. / Foto: screen sejm.gov.pl](https://nczas.com/wp-content/uploads/2024/02/Kowal-ok-100x70.jpg)
![AfD liderem sondaży. Mają jednak słaby punkt [SONDAŻ] AfD](https://nczas.com/wp-content/uploads/2023/07/afd-alternatywa-dla-niemiec-100x70.jpg)





