W polskich miastach powstają „huby mobilności”

Warszawa
Warszawa. Zdjęcie ilustracyjne. / foto: Pixabay
REKLAMA

W polskich miastach powstają tzw. huby mobilności. To wspólny parking dla wszystkich pojazdów pożyczanych na minuty zintegrowany z ładowarkami „elektryków”.

W Warszawie działają na razie dwa takie miejsca – przy kompleksach biurowych na Mokotowie i Ochocie.

REKLAMA

W pierwszym przypadku w ciągu roku ruch wzrósł o 150%, a jedną trzecią wypożyczeń stanowił car-sharing (resztę jednoślady – rowery, skutery, hulajnogi).

Setki innowacyjnych hubów mobilności ma pomóc rozwiązać komunikacyjne problemy mieszkańców Warszawy i innych dużych miast oraz uporządkować tzw. współdzieloną mobilność, która dostępna jest już w 200 miastach w Polsce.

Huby mają też integrować pojazdy na minuty z komunikacją publiczną, aby prywatne auta w metropoliach powoli szły w odstawkę, co w efekcie ma udrażniać zakorkowane ulice.

O tym, że taki model działa, przekonuje doświadczenie Wiednia czy wielu miast belgijskich, holenderskich i niemieckich.

Dla Warszawy firma Amsterdam Institute for Advanced Metropolitan Solutions opracowała studium i zakłada, że w stolicy mogłoby powstać nawet do 750 hubów.

W ratuszu mówią, że nie ma na razie konkretnego planu lokalizacji ani harmonogramu budowy, ale jest konsultowany program, który „skłania do podjęcia inicjatywy w tym zakresie”.


Tekst ukazał się w segmencie Postępy Postępu w numerze 51-52 (2022) „Najwyższego Czasu!”, który można nabyć TUTAJ.


 

REKLAMA