
Należy się cieszyć, że ceny paliw na stacjach benzynowych nie wzrosły – oświadczył w poniedziałek premier Mateusz Morawiecki. Od 1 stycznia VAT na paliwa powrócił do stawki podstawowej 23 proc. Wygląda na to, że PKN Orlen manipulował wcześniej cena za co zapłaciliśmy wszyscy wyższą inflacją.
Jak mówił Morawiecki na konferencji prasowej, od kilku miesięcy złoty się umacnia, a ceny ropy nie rosną. „Prawdopodobnie zakontraktowano z odpowiednim wyprzedzeniem zakupy. Zapłata odbywa się po dzisiejszych cenach i kursach, i to jest dobra okoliczność” – stwierdził szef rządu. „Należy się cieszyć, że ceny paliwa nie wzrosły.(…) Cieszę się, że złotówka się umacnia i że cena ropy nie poszła w górę. Dzięki temu te ceny są na w miarę stabilnym poziomie” – dodał.
Morawiecki stwierdził, że dziś ceny detaliczne paliw w Polsce są „jednymi z najniższych w Europie”. Według niego, rynek paliw w Polsce jest konkurencyjny, „działa na nim wielu prywatnych sprzedawców, którzy kształtują swoje ceny”.
Zupełnie inne zdanie na ten temat mają politycy Konfederacji. Orlen prawdopodobnie mógł wcześniej obniżyć ceny paliw, ale tego nie zrobił i doił bezczelnie Polaków.
– To co się wydarzyło, nie ma nic wspólnego ani z rynkiem, ani z konkurencją. Ma za to wiele wspólnego z jedną wielką manipulacją – tak cenami paliw, jak i całym społeczeństwem – tak o obniżce cen hurtowych paliw w związku z podwyżką VAT-u mówił w Sejmie poseł Krzysztof Bosak.
Więcej poniżej:
Bezczelne manipulacje cenami paliw. Bosak: Które jeszcze ceny rząd trzyma zawyżone? [VIDEO]