Mentzen komentuje apel najbogatszych ludzi świata w Davos. „Jeżeli mieliby szlachetne intencje, to…” [VIDEO]

Sławomir Mentzen
Sławomir Mentzen. / foto: screen YouTube
REKLAMA

Sławomir Mentzen był gościem programu „Gość Wydarzeń” u Bogdana Rymanowskiego na antenie Polsatu. Tam odniósł się m.in. do listu miliarderów i milionerów skierowanego do uczestników Światowego Forum Ekonomicznego w szwajcarskim Davos.

Podstawą demokracji jest sprawiedliwy system podatkowy, a jako milionerzy wiemy, że obecne rozwiązania nie są sprawiedliwe – podkreślono w tekście.

REKLAMA

Przywrócenie zaufania w społeczeństwie wymaga sprawiedliwego opodatkowania najbogatszych. „Opodatkujcie nas, bogatych, i zróbcie to teraz” – apelują do uczestników forum w Davos sygnatariusze listu.

Szczyt populizmu? Najbogatsi ludzie świata apelują w Davos: Opodatkujcie nas!

„Jeżeli mieliby szlachetne intencje, to…”

Prezes Nowej Nadziei odpowiedział na pytanie, czy podoba mu się ten postulat. – Nie, ten postulat mi się nie podoba – stwierdził krótko Mentzen.

Jeżeli ci miliarderzy i milionerzy chcą być opodatkowani, to naprawdę nikt im nie broni dobrowolnie zwiększyć sobie opodatkowania – podkreślił.

Rymanowski dopytywał czy „sami się będą opodatkowywać?”. – To mogą ewentualnie przeznaczyć jakieś środki na cele charytatywne – zaznaczył.

To niech to robią, naprawdę nie mam nic przeciwko, żeby finansowali działalność charytatywną. Natomiast musimy mieć świadomość tego, że im wyższe podatki, tym trudniej jest się w danym państwie dorobić – wskazał Mentzen.

Polityk podkreślił, że „jeżeli miliarderzy apelują o wyższe podatki dochodowe, to apelują o to, żeby nie mieć konkurencji i żeby kolejne pokolenia nie miały szansy dobić do takiego majątku, jaki oni mają”.

Czyli tutaj nie widzi Pan szlachetnych intencji, tylko wręcz przeciwnie? – pytał Rymanowski.

Jeżeli mieliby szlachetne intencje, to dobrowolnie oddaliby swój majątek, a nie apelowali o to, żeby opodatkować kogoś innego – odparł przedstawiciel Konfederacji.

„Tak świat jest skonstruowany”

Podczas rozmowy poruszono także wątek nierówności społecznych, które wzrosły w czasie mniemanej pandemii koronawirusa. Rymanowski przytoczył, iż „w latach 2020-2022 majątek jednego procenta najbogatszych ludzi świata rósł szybciej niż w poprzednich dziesięciu latach”.

Oczywiście, że mamy problem – podkreślił Mentzen. – Zresztą zawsze było tak, że najbogatsi byli najpotężniejsi, mieli istotną część majątku światowego.

A Konfederacja uważa, że to jest naturalne, że są bogaci, najbogatsi i biedni? – zapytał dziennikarz.

Tak świat jest skonstruowany – odparł polityk. – Jeżeli tak miałoby nie być, to byśmy musieli wprowadzić komunizm i ludziom siłowo zabierać majątki i ich mordować, jak to już próbowano robić.

Problem jest taki, że rzeczywiście ostatnio mamy walkę z klasą średnią, mamy walkę z ludźmi biednymi, a miliarderzy na tym zarabiają. Natomiast wynika to właśnie z polityki podatkowej i zbyt dużych regulacji prowadzonych przez państwo – podsumował Mentzen.

REKLAMA