
12 osób zostało rannych, w tym 1 ciężko, w strzelaninie w klubie nocnym w Baton Rouge (stan Luizjana) – poinformowały w niedzielę władze. Zdaniem policji był to atak wymierzony „w konkretne osoby”. Sprawcy, lub sprawców, dotychczas nie zatrzymano.
Do strzelaniny doszło w nocy z soboty na niedzielę czasu lokalnego.
– Według wstępnych ustaleń nie był to przypadkowy akt przemocy. Uważamy, że miał on na celu konkretne osoby a pozostałe zostały poszkodowane przypadkowo – powiedział na konferencji prasowej szef policji w Baton Rouge Murphy Paul.
W momencie gdy padły strzały w Dior Bar & Lounge w pobliżu znajdowali się trzej policjanci, którzy udzielili ofiarom pierwszej pomocy.
– Sądzimy, że natychmiastowa reakcja zapobiegła dalszym ofiarom – powiedział Paul. Dodał, że policja dysponuje pewnymi poszlakami, ale apeluje o pomoc do wszystkich, którzy mają jakieś informacje o tym wydarzeniu.
– Jeżeli jest ktoś, kto coś wie, niech postąpi jak należy. Może zapobiec kolejnemu incydentowi bowiem jest oczywiste, że ta osoba nie ma żadnego poszanowania dla ludzkiego życia – oświadczył Paul.
Burmistrz Baton Rouge Weston Broome określił strzelaninę „bezsensownym aktem przemocy, który nie ujdzie płazem”.
Był to kolejny z licznych ostatnio w USA przypadków przestępstw z użyciem broni palnej. Władze określają je jako plagę a opinia publiczna domaga się zaostrzenia przepisów o dostępie do tej broni.

![Minuta ciszy dla Henry’ego Nowaka w Sejmie. Nie wszyscy wstali. „A może takiej Polski właśnie chcecie?” [FOTO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/sejm-henry-nowak-100x70.jpg)




![Horror w Brierfield. Dziewczyna zaatakowana nożem w biały dzień. Władze i media milczą o pochodzeniu sprawcy [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/briefield-atak-100x70.jpg)

