Lewak Lula za „wspólną walutą” Brazylii i Argentyny

Prezydent Lula Fot. Twitter
REKLAMA

Po obaleniu prawicowego prezydenta Bolsonaro w Brazylii, lewicowy następca Lula tryska pomysłami. Chce wrócić do eksperymentu ze wspólną walutą z Argentyną, a projekt ma być następnie rozszerzany na inne kraje Ameryki Łacińskiej.

To pomysł nie nowy, ale poprzednie próby tego typu kończyły się porażkami. Teraz prezydent Brazylii Lula i prezydent Argentyny Alberto Fernandez spotkali się w pałacu prezydenckim Casa Rosada w Buenos Aires i pomysł powrócił.

REKLAMA

Lula już tego próbował 20 lat temu, w 2003 roku, kiedy po raz pierwszy został wybrany na prezydenta. Pomysł nie powiódł się. Teraz w swoją pierwszą podróż zagraniczną po inauguracji 1 stycznia 2023 r. udaje się do Argentyny na regionalny szczyt Wspólnoty Państw Ameryki Łacińskiej i Karaibów (CELAC). W poniedziałek 23 stycznia wznowił temat wspólnej waluty. Według „Financial Times” ta waluta miałaby się nazywać „Sur” (po hiszpańsku „południe”).

Prenumerata NCZ! z książką GRATIS!

Początkowo „Sur” pojawiłby się jako dodatek do każdej waluty krajowej (real w Brazylii, peso w Argentynie) i byłby używany tylko do wymiany finansowej i handlowej; co miałoby zmniejszyć koszty operacji handlowych.

Brazylia i Argentyna to dwie największe gospodarki w Ameryce Południowej (razem reprezentują 5% światowego PKB). Dwaj lewicowi prezydenci tych krajów uznali, że wspólna waluta rozpocznie nowąerę przyjaźni, z którą pod rządami Bolsonaro bywało różnie. Fernández i Lula da Silva we wspólnym oświadczeniu napisali, że „ożywiają historię braterstwa Ameryki Łacińskiej”.

Argentyński prezydent Alberto Fernandez mówił dodatkowo, że „sur” pozwoli im zmniejszyć zależność od hegemonii dolara amerykańskiego na kontynencie kontrolowanym przez Stany Zjednoczone. Ostatecznym celem ma być rozszerzenie tej unii walutowej na całą Amerykę Południową. To 260 milionów konsumentów, co uczyniłoby go drugim co do wielkości na świecie, po strefie euro i przed strefą franka CFA. Co ciekawe, projekt natychmiast poparł inny lewak, czyli prezydent Wenezueli Nicolas Maduro.

Ekonomiści wskazują, że te pomysły będą jednak trudne do realizacji, a „para startowa jest nieco chwiejna gospodarczo”. Argentyna w roku 2023 jest bardzo zadłużona (ma w historii już plajtę finansową), nie ma dostępu do rynku kapitałowego i może liczyć tylko na MFW.

Inflacja osiągnęła w Argentynie w 2022 roku prawie 95%, a peso jest mocno zdewaluowane. W Brazylii, gdzie rządziła prawica, inflacja wyniosła zaledwie 5,8% w 2022 roku, ale stabilność waluty przy rządach lewicy długo nie potrwa. Na razie ma nastąpić spotkanie techniczne przedstawicieli obydwu banków centralnych, które wyznaczono już na luty.

Źródło: France Info

REKLAMA