Korwin-Mikke OSTRO w Sejmie: To się nazywa państwo totalitarne. Tak mówił Stalin [VIDEO]

Janusz Korwin-Mikke w Sejmie. Foto: PAP
Janusz Korwin-Mikke w Sejmie. Foto: PAP
REKLAMA

Poseł Konfederacji, prezes-założyciel Nowej Nadziei (KORWiN), Janusz Korwin-Mikke wystąpił w Sejmie z wnioskiem formalnym. Jak napisał na Twitterze „nie mógł on być głosowany”.

Poseł Konfederacji podczas 71-ego posiedzenia Sejmu RP wystąpił z wnioskiem formalnym, by „Sejm działał na podstawie i w granicach prawa”.

REKLAMA

„To się nazywa państwo totalitarne”

Ja składałem przysięgę na Konstytucję i ja ją przeczytałem. Tam jest art. 7, który mówi, że organy państwa działają na podstawie i w granicach prawa – zaczął Korwin-Mikke, który wystąpił na sejmowej mównicy z Konstytucją RP.

Prenumerata NCZ! z książką GRATIS!

Ja przeczytałem uprawnienia Sejmu. My możemy wojnę wypowiedzieć, możemy kogoś mianować, podatek nałożyć, te pieniądze kazać jakoś wydać, ale nie możemy uchwalić, że 2 razy 2 jest 4, bo od tego są matematycy – mówił.

Nie możemy uchwalić, że wszystkie kruki są czarne – od tego są ornitolodzy. Nie możemy uchwalić, że np. Izrael jest państwem zbrodniczym, bo od tego są Trybunały. Jest trójpodział władz – podkreślał.

Jeżeli ktoś mówi, że Sejm może wszystko, to to się nazywa państwo totalitarne. Tak mówił tow. Stalin – podsumował Korwin-Mikke, a następnie złożył wniosek formalny, „żeby prezydium (Sejmu) nie przedkładało pod głosowanie projektów ustaw i uchwał, które wykraczają poza uprawnienia Sejmu”.

Legendarny wolnościowiec odniósł się też do swojego wniosku na Twiiterze. „Dziś zgłosiłem b.ważny wniosek formalny – by Sejm działał na podstawie i w granicach prawa. Nie mogł on być głosowany, bo… byłoby to właśnie bezprawne: od tego jest Trybunał Konstytucyjny! Wnosiłem tylko, by marszałkowie Sejmu nie dawali Trybunałowi okazji do obalania uchwał…” – napisał.

REKLAMA