
Minister obrony Ukrainy Ołeksij Reznikow obiecał wewnętrzny „audyt” w swoim resorcie po skandalu korupcyjnym związanym z zaopatrzeniem i zakupami dla armii w środku rosyjskiej inwazji.
Minister Reznikow przyznał na konferencji prasowej, że służby antykorupcyjne jego ministerstwa „nie spełniły swojego zadania” i dodał, że należy je „całkowicie zrestrukturyzować”. To trochę efekt obietnic złożonych przez prezydenta Zełenskiego po rozmowach z komisarzami UE.
Według Reznikowa uruchomiono już „audyt wewnętrzny dotyczący wszystkich zamówień publicznych”, a także „audyt międzynarodowej pomocy technicznej”. Reznikow jednak unikał pytań związanych z możliwością własnej rezygnacji ze stanowiska.
Kilka ukraińskich mediów podnosiło możliwość takiego scenariusza. Reznikow dyplomatycznie odpowiedział, że „decyzja należy do prezydenta Wołodymyra Zełenskiego”.
Ukrainą wstrząsnęła pod koniec stycznia seria rezygnacji i zwolnień na tle ujawnionej przez prasę afery korupcyjnej. Chodziło o zawyżane kwoty kontraktów na wyżywienie armii i łapówki. Kilku wyższych urzędników ministerstwa obrony zostało usuniętych ze stanowisk. W kontekście korupcji snuto także domniemania dotyczące wypadku śmigłowca z całym kierownictwem MSW.
Władze ukraińskie rozpoczęły serię przeszukań u pracowników administracji, urzędników państwowych i osób publicznych, aby pokazać, że walka z korupcją jest priorytetem w kontekście działań wojennych. Celem jest tu przywrócenie zaufania, co ma związek z płynącą tu pomocą Zachodu.
Źródło: AFP