
Obrady Sejmu coraz częściej zamieniają się w szopkę. Nie inaczej było w środę wieczorem. „Odpalił” się Sławomir Nitras, a wszystko nagrał Filip Kaczyński.
Szerokim echem odbił się teatrzyk, jaki zainscenizował wiceminister Janusz Kowalski. Nakazał wstać posłom i – bijąc brawo – oświadczał, że jest dumny z PiS-owskich ministrów, a ci z PO zostaną rozliczeni. PiS rozlicza ich już od ponad siedmiu lat i jakoś rozliczyć nie może, ale nie przeszkadza to w kontynuowaniu tej groteskowej narracji.
Swój teatrzyk odstawił też Nitras z PO. Gdy na mównicę sejmową wyszedł Przemysław Czarnek, Nitras nie mógł się z tym pogodzić i ruszył na pogawędkę z marszałek Elżbietą Witek.
– W jakim trybie?! Regulamin! W jakim trybie? – krzyczał Nitras do Witek sugerując, że Czarnek nie miał prawa zabierać głosu.
Witek nakazywała odejść Nitrasowi, ten mówił o regulaminie i tak się nawzajem przekrzykiwali. – Nie tym tonem do mnie – powiedział Nitras i w tym momencie nagranie się kończy.
A nagrywającym był poseł Filip Kaczyński, który tego dnia pełnił funkcję sekretarza. Oczywiście czym prędzej opublikował nagranie w mediach społecznościowych, dodając „groźny” opis. POPiS bawi się w najlepsze.
Wściekłość i szał. To on będzie „pilnował” wyborów. Miejmy się na baczności pic.twitter.com/EYykfu3x6H
— Filip Kaczyński (@FilipKaczynski) February 8, 2023
Kowalski urządził kabaret w Sejmie. Korwin-Mikke nie wstał [VIDEO]