
Nicola Sturgeon, premier Szkocji, ogłosiła w środę, że po 8 latach rezygnuje. Polityk pozostanie na stanowisku dopóki szkocki parlament nie wybierze jej następcy.
Sturgeon rządziła Szkocją, krajem należącym do Wielkiej Brytanii, przez 8 ostatnich lat. Podczas konferencji prasowej zwołanej na godz. 11 w swojej siedzibie Bute House w stołecznym Edynburgu szkocka premier powiedziała, że nadszedł czas „dla niej, dla jej partii i dla jej kraju”.
Polityk stwierdziła, że funkcja przywódczyni Szkotów była „najlepszą pracą na świecie” i „przywilejem ponad miarę”. Zapewniła, że jest „dumna” z tego, że jest pierwszą kobietą-premierem w historii Szkocji oraz, że pełniła tę funkcję najdłużej.
Jednocześnie Sturgeon zapewnia, że jej decyzja nie jest motywowana tym, co w ostatnim czasie działo się w szkockiej polityce.
Brytyjskie media jak „The Guardian” nie kryją zdziwienia, bo jeszcze niedawno polityk zapewniała, że ma zamiar poprowadzić lewico-nacjonalistyczną Szkocką Partię Narodową do kolejnych wyborów.
Źródła BBC donoszą z kolei, że polityk Sturgeon była już zmęczona pełnieniem funkcji szefowej rady ministrów od jakiegoś czasu.