MKOl jednak dopuści Rosjan do startu w igrzyskach?

Zdjęcie ilustracyjne. / Foto: domena publiczna
Zdjęcie ilustracyjne. / Foto: domena publiczna
REKLAMA

Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl) poinformował we wtorek 21 lutego, że „weźmie pod uwagę” wątpliwości zgłoszone przez 34 kraje, w tym Polskę, które w swoim oświadczeniu opowiedziały się za podtrzymaniem wykluczenia Rosjan i Białorusinów z imprez sportowych.

Wszystko wskazuje jednak na to, że Rosjanie i Białorusini wystartują, chociaż warunkowo. Mieliby oni występować jako „neutralni sportowcy”, którzy „w żaden sposób nie reprezentowaliby swoich krajów lub innych organizacji w swoich krajach, jak ma to już miejsce w ligach zawodowych, zwłaszcza w Europie, Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, a także w niektórych sportach indywidualnych”. Ponadto musieliby „w pełni przestrzegać Karty Olimpijskiej”, a więc „nie wspierać aktywnie wojny na Ukrainie” i przestrzegać Światowego Kodeksu Antydopingowego.

REKLAMA

Pod apelem do MKOl podpisali się przedstawiciele 34 krajów, w tym 25 państw Unii Europejskiej, m.in. Polska, a także Wielka Brytania, USA, Kanada, Nowa Zelandia, Korea Południowa, Japonia, Norwegia, Islandia i Liechtenstein. We wtorek poparł go również australijski rząd.

Prezes MKOl Bach przypominał jednak, że ​​to „nie do rządów należy decyzja” o udziale rosyjskich i białoruskich sportowców w zawodach. Ich występ pod „neutralną” flagą wydaje się więc możliwy.

Bach powołuje się tu na ideę olimpijską. Swoją drogą taki występ można by uzależnić od np. jasnej deklaracji Putina, że na czas olimpiady zawiesi jakiekolwiek działania wojenne, jak to drzewiej starożytnej Grecji bywało…

REKLAMA