Apel MKOl w rocznicę wybuchu wojny. „Igrzyska olimpijskie mogą stanowić przykład”

Zdjęcie ilustracyjne. / Foto: domena publiczna
Zdjęcie ilustracyjne. / Foto: domena publiczna
REKLAMA

„Cały ruch olimpijski ponawia wezwanie, które skierowaliśmy rok temu do wszystkich przywódców politycznych świata: dajcie szansę pokojowi” – napisano w oświadczeniu Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, wydanym w związku z rocznicą rosyjskiej inwazji zbrojnej na Ukrainę.

„Mija rok od inwazji Rosji, przy wsparciu Białorusi, na Ukrainę: rok brutalnej wojny, ludzkiego cierpienia, zabijania i niszczenia. Głęboko współczujemy narodowi ukraińskiemu podczas tej okrutnej wojny, której ból i cierpienie przekracza wszelkie wyobrażenia. W tę ponurą rocznicę ruch olimpijski przyłącza się do wezwań do pokoju i jest gotów wnieść swój skromny wkład we wszelkie wysiłki na rzecz budowania pokoju” – przekazano.

REKLAMA

Rosyjscy i białoruscy sportowcy po wybuchu wojny zostali wykluczeni z rywalizacji w wielu dyscyplinach sportu. W niektórych, np. w tenisie, Rosjanie i Białorusini startują pod neutralną flagą.

„Zdecydowana większość ruchu olimpijskiego, w tym sportowcy, Narodowe Komitety Olimpijskie i międzynarodowe federacje, popiera niezachwianą solidarność z Ukrainą, sankcje nałożone na Rosję i Białoruś oraz pokojową, jednoczącą misję ruchu olimpijskiego” – podkreślono.

MKOl już w pierwszym dniu inwazji potępił wojnę w Ukrainie i nazwał ją „rażącym naruszeniem rozejmu olimpijskiego oraz Karty Olimpijskiej”. Nałożył sankcje na Rosję i Białoruś oraz wskazał, że te państwa ponoszą bezpośrednią odpowiedzialność za wybuch wojny.

Efektem tych kroków było odebranie Rosji organizacji międzynarodowych imprez sportowych m.in. mistrzostw świata w siatkarzy i nałożenie innych ograniczeń, jak np. brak flag, hymnów lub innych symboli narodowych podczas zawodów. Ponadto żadni rosyjscy działacze sportowi, sędziowie i urzędnicy państwowi nie mogą akredytować się na międzynarodowe imprezy.

Sankcje zostały wprowadzone w lutym 2022 roku. Następnie rozszerzono je i potwierdzono podczas niedawnego szczytu olimpijskiego w grudniu. MKOl zaznaczył, że potwierdza też swoją niezachwianą solidarność z ukraińskimi sportowcami, którzy „dzień po dniu stawiają czoła trudnościom”.

„Cały ruch olimpijski pozostaje niezłomny w pomocy ukraińskim sportowcom w każdy możliwy sposób, ponieważ wszyscy chcemy zobaczyć silną reprezentację Ukrainy na igrzyskach olimpijskich w Paryżu w 2024 i zimowych igrzyskach w Mediolanie w 2026 roku” – napisano w oświadczeniu.

Przypomniano, że MKOl potroił swój Fundusz Solidarności dla Ukrainy, aby sportowcy mieli wszelkie wsparcie i spełnili swoje olimpijskie marzenie. Z pomocy oferowanej za pośrednictwem Narodowego Komitetu Olimpijskiego Ukrainy skorzystało już ok. 3000 sportowców.

Wysiłki te przybierają formę nie tylko pomocy finansowej, ale także wsparcia logistycznego, w tym m.in. zapewnienie odpowiedniego zaplecza treningowego, zakwaterowania, sprzętu i strojów.

„Igrzyska olimpijskie mogą stanowić przykład dla świata, w którym wszyscy szanują te same zasady i siebie nawzajem. Mogą nas zainspirować do rozwiązywania problemów poprzez budowanie mostów, prowadzących do lepszego zrozumienia między ludźmi. Mogą otworzyć drzwi do dialogu i budowania pokoju” – dodano.

„Naszą misją zawsze było promowanie pokoju poprzez sport. MKOl do dziś pozostaje zaangażowany w misję zjednoczenia całego świata w pokojowej rywalizacji” – zaznaczono.

Przypomniano, że sportowcy z Korei Południowej i Północnej, Izraela i Palestyny, Armenii i Azerbejdżanu oraz wielu innych skonfliktowanych państw rywalizują ze sobą pokojowo.

„Podczas igrzysk sportowcy z 206 Narodowych Komitetów Olimpijskich żyją razem w pokoju w wiosce olimpijskiej. Wysiłki na rzecz budowania pokoju wymagają dialogu. Rywalizacja sportowców szanujących Kartę Olimpijską może być katalizatorem dialogu, który zawsze jest pierwszym krokiem do osiągnięcia pokoju” – zaapelowano.

Wojna w Ukrainie wybuchła 24 lutego 2022 roku, kilka dni po zakończeniu zimowych igrzysk w Pekinie. Letnie igrzyska w Paryżu potrwają od 26 lipca do 11 sierpnia 2024 roku.

MKOl w opublikowanym pod koniec stycznia komunikacie zapowiedział, że będzie dążył do dopuszczenia zawodników z Rosji i Białorusi do przyszłorocznych igrzysk, ale jako „neutralnych” sportowców i wyłącznie tych, którzy nie popierają działań prezydenta Władimira Putina. Rządy 34 krajów, w tym Polski, domagają się od MKOl ponownego rozważenia tej kwestii, a także wyjaśnienia, w jaki sposób można byłoby upewnić się, że taka neutralność będzie przez wszystkich respektowana.

REKLAMA