„Polska na lata staje się krajem frontowym”, „Błaszczak szykuje się do wojny?”. Komentarze po informacji o zasiekach na granicy

Zasieki na granicy z Rosją. / Fot. TT/mblaszczak
REKLAMA

Internet rozgrzała wiadomość przekazana przez ministra obrony Mariusza Błaszczaka o budowie zasieków na granicy z Rosją i Białorusią. Oto niektóre komentarze dziennikarzy, publicystów i polityków.

W przededniu rocznicy rosyjskiej agresji na Ukrainę Błaszczak poinformował o rozbudowie zabezpieczeń na granicy z Rosją i Białorusią. Chodzi m.in. o zasieki mające powstrzymać czołgi.

REKLAMA

„Rozpoczęliśmy prewencyjną rozbudowę zabezpieczeń na granicy z Rosją i Białorusią. To element naszej strategii obrony i odstraszania. Pierwsze umocnienia są już rozmieszczane na granicy z Obwodem Kaliningradzkim” – napisał szef MON, dołączając zdjęcia.

Zasieki na granicy. Komentarze

Informacja Błaszczaka wywołała spore poruszenie i posypała się fala komentarzy. Jedni wskazują, że chodzi głównie o robienie PR-u w rocznicę rosyjskiej inwazji, inni – że być może „coś” się szykuje, ale na razie wie o tym wąskie grono osób.

„Błaszczak szykuje się do wojny? Te zasieki mają w czymś pomóc?” – pyta Tomasz Sommer, redaktor naczelny „Najwyższego Czasu!”.

„Zapory przeciwpancerne na granicy z Rosją i Białorusi oznaczają tylko jedno – Polska na lata staje się krajem frontowym. Warto to odnotować, 23 lutego 2023 roku. Granica wolności przebiega w centrum Europy” – zwraca uwagę Rusłan Szoszyn, dziennikarz „Rzeczpospolitej”.

„Pomijając to, że nie widzę zagrożenia, iż Rosja zaatakuje nas pierwsza, to te zasieki wyglądają raczej satyrycznie…” – napisał prof. Adam Wielomski, publicysta „Najwyższego Czasu!”.

„Zasadniczo OK, ale czy nie można odkopać instrukcji z czasów 'brązowych butów’ jak robić to sensownie – tj. fortyfikacje polowe – ew. zapytać Ukraińców?” – pyta Jarosław Wolski, który od momentu wybuchu wojny na Ukrainie w mediach urósł do roli eksperta od wojskowości.

„Te pseudo zasieki to element strategii? Proszę reszty nie zdradzać bo przeciwnik umrze ze śmiechu. Odstrasza to Wasza polityka obronna nastawiona głównie na propagandę. Proszę iść do pierwszej lepszej jednostki i zapytać żołnierzy czego im brakuje” – sugeruje Krzysztof Tuduj, poseł Konfederacji.

REKLAMA