Warszawa Trzaskowskiego. Wiceprezydenci musieli przejąć obowiązki aresztowanego sekretarza miasta

Włodzimierz Karpiński / Zdjęcie ilustracyjne / Foto: Ryszard Hołubowicz - Lublin.com.pl, CC BY-SA 3.0, Wikimedia Commons
Włodzimierz Karpiński / Zdjęcie ilustracyjne / Foto: Ryszard Hołubowicz - Lublin.com.pl, CC BY-SA 3.0, Wikimedia Commons
REKLAMA

W związku z aresztowaniem sekretarza miasta, prezydent Trzaskowski zdecydował o podziale zadań pomiędzy członków kierownictwa ratusza i ten podział został dzisiaj ogłoszony w formie zarządzenia – powiedział w środę wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski.

Włodzimierz Karpiński został zatrzymany w śledztwie dotyczącym załatwiania kontraktów z Miejskim Przedsiębiorstwem Oczyszczania w Warszawie. Usłyszał zarzuty przyjęcia prawie 5 mln zł łapówki w związku z procedurą wyłaniania firm, które uczestniczą w procesie odbioru śmieci na terenie Warszawy. Grozi mu do 12 lat więzienia. Został tymczasowo aresztowany. Były minister nie przyznaje się do winy. Obrona zapowiedziała zażalenie na zastosowanie aresztu.

REKLAMA

W środę rano prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski poinformował, że podjął decyzję o zawieszeniu w pełnieniu obowiązków sekretarza miasta Włodzimierza Karpińskiego. Jego obowiązki w stołecznym ratuszu zostały rozdysponowane pomiędzy wiceprezydentów i pracowników biura ratusza.

Zadania z zakresu gospodarki odpadami, infrastruktury, nadzór nas Zarządem Transportu Miejskiego, biurem prawnym i biurem informatyki zostały przydzielone do wiceprezydenta Michała Olszewskiego. Z kolei biuro architektury i planowania przestrzennego jest teraz pod nadzorem wiceprezydent Renaty Kaznowskiej. Wiceprezydent Tomasz Bartek będzie się zajmował biurem ładu przestrzennego i stołecznym biurem bezpieczeństwa kryzysowego. Z kolei Urząd Stanu Cywilnego trafił do Aldona Machnowskiej – Góry.

Pozostałe zadania, które maja naturę działań stricte związanych z działaniami związanymi z organizacją pracy urzędu trafiło do pani dyrektor Markowskiej, która jest dyrektorem magistratu – powiedział wiceprezydent Olszewski.

Zaznaczył, że sytuacja jest niecodzienna. – Jest pełna mobilizacja w ratuszu. Wszyscy dyrektorzy dostali jasną informację, że pracujemy i wszystkie zadania mają być wykonywane terminowo – dodał.

Karpiński został zatrzymany na polecenie śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej w Katowicach w śledztwie, w ramach którego na początku lutego został zatrzymany m.in. były wiceminister skarbu Rafał Baniak. Baniak – który również nie przyznaje się do winy – usłyszał zarzuty kierowania zorganizowaną grupą przestępczą oraz powoływania się na wpływy. Są one związane z ustawianiem kontraktów z warszawskim MPO wartych 600 mln zł. W tej sprawie łącznie podejrzanych jest 14 osób.

Sekretarz m.st. Warszawy trafił do aresztu na 90 dni wtorkową decyzją Sądu Rejonowego Katowice-Wschód. Naczelnik śląskiego wydziału PK prok. Tomasz Tadla powiedział po posiedzeniu aresztowym, że katowicki sąd podzielił argumentację prokuratury i kierował się wysokim prawdopodobieństwem popełnienia przestępstwa. Prokurator mówił też, że w tej sprawie nie tylko zachodzi obawa matactwa, ale wręcz – w ocenie śledczych – podejrzany już podjął działania noszące znamiona matactwa.

Nie zgodził się z tym pełnomocnik podejrzanego mec. Michał Królikowski. Zapowiedział złożenie zażalenia na decyzję sądu. W ocenie pełnomocnika Karpiński mierzy się „z pomówieniami współpodejrzanych”.

W mojej ocenie, nie istnieją dowody bezpośrednio wskazujące na udział pana Włodzimierza Karpińskiego w popełnieniu czynu zabronionego – są pomówienia o to. I to, jak je ocenimy – czy jako wystarczające do aresztu, czy też nie, to jest już kwestią dialogu z prokuraturą i z sądem – powiedział adwokat.

Prezydent Trzaskowski w środę poinformował, że zawiesił Karpińskiego w pełnieniu obowiązków sekretarza miasta.

„W Polsce, w którą wierzę i o którą będę walczył, obowiązuje zasada domniemania niewinności. W Polsce PiS obowiązuje zasada domniemania winy. Włodzimierz Karpiński został zawieszony w pełnieniu obowiązków Sekretarza @warszawa. Ale o tym, czy jest winny czy niewinny, zdecyduje sąd” – napisał na Twitterze.

REKLAMA