
Najwyższy rangą amerykański wojskowy generał Mark Milley przebywał w sobotę z niezapowiedzianą wizytą w bazie żołnierzy USA w Syrii, by ocenić przebieg operacji zwalczania Państwa Islamskiego (IS) – podała agencja Reutera.
Generał powiedział podróżującym z nim dziennikarzom, że wierzy, iż wojska amerykańskie i ich syryjscy sojusznicy pod wodzą Kurdów robią postępy w zapewnieniu trwałej klęski IS.
Zapytany, czy jego zdaniem misja w Syrii była warta podjętego ryzyka, Milley powiązał ją z bezpieczeństwem Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników, mówiąc: „Jeśli to uważa się za ważne, to odpowiedź brzmi »tak«”.
Choć IS nie kontroluje już jak przed dekadą, znaczących obszarów Syrii i Iraku, to setki bojowników nadal trwają w odosobnionych lokalizacjach, do których nie docierają ani wojska USA z sojusznikami, ani wspierane przez Rosję siły reżimu w Damaszku.
Zdaniem przedstawicieli USA, IS wciąż jeszcze może stać się znaczącym zagrożeniem. – Trwałe pokonanie IS i dalsze wspieranie naszych przyjaciół i sojuszników w regionie są nadal ważnymi zadaniami do wykonania – powiedział generał Milley.
Poprzedniego dnia generał był w Izraelu, gdzie rozmawiał m.in. o koordynacji obrony przed zagrożeniami ze strony Iranu. W nadchodzącym tygodniu na Bliski Wschód wybiera się szef Pentagonu Lloyd Austin, który ma odwiedzić Izrael, Jordanię i Egipt.
![Ukraińska modelka pędziła 220 km/h. Policja na tropie [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/03/policja-mustang-nczas-ok-100x70.jpg)

![Ciężko raniony przez imigranta Grzegorz Jurak na konferencji Ruchu Narodowego. Oskarża lokalne władze. „Nie będę milczał” [FOTO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/grzegorz-lublin-nczas-100x70.jpg)





