Francuski eurodeputowany zarzuca Unii, że nie chce chronić chrześcijan

Złamany krzyż na Saint-Loup Fot. Twitter fdesouche
Złamany krzyż na Saint-Loup Fot. Twitter fdesouche
REKLAMA

Jean-Paul Garraud to przewodniczący klubu francuskiego Zjednoczenia Narodowego (RN) w Parlamencie Europejskim (poprzednio polityk UMP) . Zwraca uwagę na całkowitą bezczynność instytucji unijnych wobec aktów antychrześcijańskich. Mówi, że kiedy chodzi o prześladowania chrześcijan, od razu myślimy o prześladowaniach w Afryce, na Bliskim, czy Środkowym Wschodzie. Jednak to niestety na naszych oczach, w Europie mamy do czynienia z antychrześcijańską fobią.

Garraud odwołuje się do wzrostu chrystianofobii we Francji, której towarzyszy cisza mediów głównego nurtu. Przypomina odmowę Komisji Europejskiej powołania koordynatora odpowiedzialnego za zwalczanie aktów antychrześcijańskich na naszym kontynencie. Komsija takich faktów widzieć po prostu nie chce.

REKLAMA

Według raportu Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE), „przestępstwa z nienawiści” przeciwko chrześcijanom we Francji dotyczą głównie podpaleń kościołów, ataków na procesje religijne, ataków na księży i ​​wiernych, w tym z użyciem broni, czy aktów terroru islamistycznego. Co ciekawe, w 2015 r. Unia Europejska powołała koordynatora ds. walki z antysemityzmem, a w 2018 r. koordynatora ds. walki z nienawiścią do muzułmanów. Chrześcijan, pomimo że są bardziej prześladowani, nie broni nikt…

Wpisuje się to w szerokie spektrum sekularyzacji społeczeństw. Według tego samego raportu OBWE, w 2020 r. w Europie doszło do 980 antychrześcijańskich aktów nienawiści, do 206 antymuzułmańskich aktów nienawiści i 279 aktów antysemickich. Ataki na chrześcijan są znacznie liczniejsze i bardziej brutalne.

Zdaje się, że Komisja nie chce tego widzieć, chociaż art. 10 Karty praw podstawowych Unii Europejskiej gwarantuje wolność wyznania. Co straszniejsze, celem tych ataków jest chrześcijaństwo, źródło i kolebka europejskiej cywilizacji. Brak ochrony chrześcijan to kolejny akt negacji takiego dziedzictwa, ale „także przygotowywanie innej przyszłości, tworzenia zestandaryzowanego człowieka” – dodaje Garraud i wskazuje na rolę w tym „wykorzenianiu” Europy zjawiska masowej i obcej kulturowo imigracji.

Eurodeputowany stwierdza, że „cała cywilizacja europejska jest przesiąknięta chrześcijaństwem, a wydaje się, że Zachód chce zaprzeczyć swojej tożsamości”. Europa zachowuje się „jak nastolatek”, „próbuje przekonać samą siebie, że pochodzi znikąd, że została zbudowana bez decydującego wkładu chrześcijaństwa”.

Garraud mówi o „nieodpowiedzialności naszych pseudo-elit”, polityce opartej na „negacjonizmie połączonym z rewizjonizmem, mającej na celu skłonienie nas do zapomnienia, kim jesteśmy”. W sumie kolejna pesymistyczna ocena rzeczywistości. Opinię odnotowujemy, bo przychodzi z Francji, kraju, który został już poddany znacznie dalej idącemu eksperymentowi „sekularyzacji”, niż Polska, gdzie TVN i lewica dopiero pierwsze większego kalibru pociski odpalają…

Źródło: Valeurs

REKLAMA